Powyższy tytuł może skojarzyć się czytelnikom z mało eleganckimi panami, popijającymi wysokoprocentowe trunki w otwockim lesie. Jest to jednak skojarzenie błędne, bo mowa będzie o eleganckim, sportowym wariacie, który stawia przed sobą wyzwania praktycznie nieosiągalne dla przeciętnego człowieka.

Krzysztof Lisak – pochodzący z Radomia otwocczanin w niedzielę 18 października dokonał niesamowitego, jak na lokalne (i nie tylko) warunki osiągnięcia. Korzystając z pięknych, biegowych tras tzw. Lasów Otwockich w Mazowieckim Parku Krajobrazowym przebiegł dystans 100 km, a wyczyn ten zajął mu prawie 10 godzin.

Oczywistym jest, że do pokonywania takich dystansów niezbędny jest długi i ciężki trening. Krzysztof startuje w biegach ultra maratońskich od kilku lat i ma na swoim koncie wiele sukcesów, jak np. zwycięstwo w morderczym biegu Iron Run w Krynicy Zdrój w 2016 roku, pierwsze miejsce w 14 edycji Międzynarodowego Ekstremalnego Maratonu Pieszego ”Kierat”, czy triumf w Gorce Ultra-Trail Maraton w 2017 roku.

Krzysztof startuje także w lokalnych biegach, również z sukcesami. W ostatnim czasie w jednym z biegów nowego, cyklu M LIGA Cross Run rozgrywanego na otwockiej Górze Meran nie dał szans rywalom i stanął na najwyższym stopniu podium.

Wracając jednak do pomysłu przebiegnięcia 100 km w Lasach Otwockich to narodził się on… w sobotę, na zaledwie 10 godzin przed startem. Przy wsparciu rodziny i znajomych, którzy towarzyszyli biegaczowi zarówno na fragmentach trasy, jak i „zdalnie” udało się zrealizować ten nieco szalony pomysł. Gratulujemy serdecznie tego niecodziennego wyczynu i życzymy kolejnych „setek” oraz wielu sukcesów!