To pytanie zadają sobie mieszkańcy Otwocka. Jak zapowiada Zarząd Dróg Powiatowych, do jesieni tego roku przeprawa ma być gotowa do użytku. Czy tak się stanie? Póki co, prace stoją w miejscu.

Kilka słów o inwestycji

W grudniu 2017 roku budowa mostu dobiegła końca. Tym samym, zakończył się pierwszy etap inwestycji. Oprócz betonowej konstrukcji, powstała sieć gazowa po stronie Otwocka i Józefowa. Został także przygotowany grunt pod dojazdy. W ramach drugiego etapu, który ma być zrealizowany w bieżącym roku, przewidziano natomiast przebudowę kanalizacji sanitarnej i deszczowej, urządzeń elektroenergetycznych i kabla PK oraz przede wszystkim – budowę dróg dojazdowych do mostu od ul. Jana Pawła II i ul. Sikorskiego wraz z chodnikami i ścieżką rowerową. Zaplanowano także instalację sygnalizacji świetlnej po stronie józefowskiej (na skrzyżowaniu Sikorskiego z Wronią) oraz instalację ekranów akustycznych wzdłuż przeprawy.

Budowa mostu finansowana jest ze środków budżetu miasta Otwock, powiatu i państwa. Inwestycja kosztować ma ok. 30 mln zł. Na drugi etap budowy, powiat przeznaczy kwotę ponad 16 mln zł, z czego 4 mln to wkład Otwocka, a 8 mln to dotacja od Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa.

Gdzie są robotnicy?

We wtorek 8 maja, nasi dziennikarze pojawili się z kamerą w miejscu budowy, z nadzieją na realizację materiału z toku prac. Niestety, nie spotkali żadnej ekipy budowlanej. Zastali jedynie dwoje rowerzystów przyglądających się powstałej konstrukcji. Pod naszą facebookową relacją z opustoszałego mostu, pojawiły się nieprzychylne komentarze mieszkańców, a oto niektóre z nich: „kolejna otwocka dziura”, „Władze miasta nic nie robią. Nie potrafią albo nie chcą dbać o miasto”. To oznacza, że wielu otwocczan powątpiewa w powodzenie inwestycji. Czy ten sceptycyzm jest jednak zasadny?

Prezes Zarządu Dróg Powiatowych – pan Marek Płaczek, zapewnia, że budowa będzie miała swój finał już we wrześniu. Ogłoszony parę miesięcy temu przetarg na wykonawcę inwestycji, lada moment zostanie rozstrzygnięty, a to oznacza, że już niedługo prace ruszą pełną parą. Od momentu otwarcia przeprawy, kierowcy mają zaoszczędzić mnóstwo czasu na podróżach międzymiastowych.

Imprezownia pod mostem

Jak można zaobserwować na naszym materiale wideo, pod mostem utworzyło się spore skupisko śmieci. „Małolaty mają imprezownię” – napisała jedna z internautek. I ewidentnie się nie myli. Na piachu leżą puszki, porozbijane butelki, opakowania po chipsach itp. Mieszkańcy zadają sobie pytanie, czy taki stan rzeczy będzie się utrzymywał, dopóki na plac budowy nie wejdzie ekipa budowlana?

Co można zrobić z tym fantem? Nasuwa się jedno wyjście. Zgodnie z zasadami bezpieczeństwa, teren wokół przeprawy powinien zostać ogrodzony. Tymczasem, oprócz zakazu wejścia na samą konstrukcję mostu, nie ma żadnych innych zabezpieczeń. Zdaniem mieszkańców, należałoby zatem odgrodzić plac budowy tak, aby nikt nieupoważniony nie mógł się tam dostać.

Wyłączając zaniechania w kwestii porządku i bezpieczeństwa, wiadomości na temat inwestycji, na dzień dzisiejszy, są pozytywne. Deklaracja ZDP napawa optymizmem i miejmy nadzieję, że będzie miała pokrycie w rzeczywistości.

Martyna Kędziorek/fot. MK