Zapytaliśmy maturzystów z naszego powiatu o nastroje przed egzaminem dojrzałości. Czują się zestresowani czy wyluzowani? Jakie przedmioty najchętniej wybierają na maturze? Przeczytajcie naszą sondę!

Bartek

Szczerze mówiąc trochę przeraża mnie matura ustna z języka polskiego i pisemna z matematyki. Jeśli chodzi o polski, w przeciwieństwie do starej matury, materiał do opanowania jest ogromny. Jeszcze dwa lata temu można było dostać gotowe zagadnienie do nauczenia się, to była tzw. prezentacja ustna. Od razu wiedziało się, o czym się powie na egzaminie. Zero stresu. Za trzy tygodnie mam maturę ustną i jeszcze wiele przede mną do opanowania. Pozostaje mi być dobrej myśli. Z matematyką powinno lepiej pójść, przez 3 lata liceum wspomagałem się korepetycjami. Jak zdam maturę, chcę zrobić sobie rok przerwy od nauki i iść do pracy.

Filip

Mimo obaw nie opuszcza mnie pozytywne myślenie. Pytania maturalne to jeden wielki fuks – nie wiesz, na co trafisz. Oprócz polskiego i matematyki zdaje polski na rozszerzeniu i angielski. Najmniej obawiam się angielskiego, ponieważ wychowałem się w domu polsko-angielskim, więc ten język jest można powiedzieć moim drugim macierzystym językiem.

Maciek

Ja zdaję podstawowy angielski, biologię i chemię. Najbardziej boję się biologii, gdyż jest to przedmiot, z którego wyniki zadecydują, czy dostanę się na wymarzną uczelnię. Stres wzmaga świadomość, że cały marzec nie chodziłem do szkoły, sporo ostatnio chorowałem, jednak miałem w domu prywatnego nauczyciela, który cały czas mnie mobilizował i bardzo mi pomógł.

Kuba

Zdaję polski rozszerzony i historię. Ja do matury podejdę na luzieDo . Przez cały ogólniak starałem się być na bieżąco, a na rok przed maturą zapisałem się na kurs z polskiego. Przerobiłem wszystkie arkusze, które były na maturze plus próbne z Operonu. U nas na próbnej wszyscy straszyli, pilnowali i panowała atmosfera postrachu. W mojej szkole nauczyciele są przyjaźnie nastawieni, poza tym jest też pełna współpraca między uczniami. Ciut boję się ustnej, to jednak trochę więcej stresu, ale mam nadzieję, że wszystko skończyło się pomyślnie. Po maturze planuję wyjechać na jakiś rok za granicę na praktyki z programu „Staż na start”.

Ewelina

Na maturze zdaję rozszerzony polski, matematykę i niemiecki. Matury próbne poszły mi dobrze, dlatego jestem spokojna. Jednak wiem, że w moim przypadku dużą rolę odgrywa stres, szczególnie przy wypowiedziach ustnych. Boję się tego momentu, gdy wejdę do sali i będę musiała odpowiedzieć na pytanie przed komisją egzaminacyjną. Ze zdenerwowania czasami zdarza mi się zapomnieć podstawowych wiadomości, ale myślę, że dam radę. Teraz odczuwam smutek związany z pożegnaniem kolegów i koleżanek z liceum. Bardzo się razem zżyliśmy, szczególnie na ostatnim wyjeździe pożegnalnym.

Ola

Ja szczerze mówiąc mało umiem i daje się to coraz bardziej odczuwać. Gdy przerabiam arkusze lub pani w szkole omawia z nami zagadnienia z lat ubiegłych, nie potrafię odpowiedzieć jeszcze na większość pytań. Przyznam, że nie czytałam lektur, tylko streszczenia. Dlatego zdaję sobie sprawę, że jeśli nie zdam teraz, to przez najbliższy rok muszę nadrobić wszystkie zaległości. Inaczej się nie da, trzeba mieć wiedzę choćby powierzchowną.

Magda

Jestem typem „artystycznej duszy”. Zdaję polski na rozszerzeniu, niemiecki i historię. Moim marzeniem jest Akademia Teatralna, gdzie najważniejsze są egzaminy wstępne, a matura daje jedynie kilka punktów. Żeby przygotować się do nich, chodzę na zajęcia do teatrów i domów kultury. Czytam książki ponadprogramowe i staram się oglądać jak najwięcej filmów. Natomiast sama matura - trochę obaw jest, zwłaszcza o matematykę. Skupiam się głównie na tym, by po prostu ją zdać. Jednak próbna matura z matematyki przeraziła mnie na tyle, że teraz dwa razy w tygodniu chodzę na korepetycje.

Krzysztof

Trochę obawiam się matematyki. Dla mnie ten przedmiot był zawsze koszmarem jakimś. Tylko tak naprawdę wiele zależy tu od nauczyciela prowadzącego zajęcia. Jeśli potrafi wszystko logicznie wytłumaczyć i ma ciekawe, dobre podejście do uczniów, to wszystko jest do opanowania. Poza tym czuję się zrelaksowany i wychodzę z założenia, że co ma być, będzie.

Monika

Chciałabym studiować pediatrię na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym, dlatego oprócz rozszerzonego języka polskiego zdaję również biologię. Oczywiście największą obawę stanowi matematyka – tak samo jak moi koledzy i koleżanki chodzę na korepetycje. Ale i tak żartujemy sobie, że w sierpniu spotykamy się na wspólną naukę i poprawki.;) A biologia? Tu materiał trzeba opanować pamięciowo. Duże znaczenie ma praca nauczycieli. Młodsi potrafią poprzez zabawę i humor wymyślić oryginalne i skuteczne metody opanowania materiału, a starsi wzbudzają respekt i potrafią zmotywować do pracy.

Wysłuchała: Marta Hoffmann/fot. pixabay