Pisaliśmy o tym kilkanaście tygodni temu. Od przyszłego roku każdy z nas będzie musiał obowiązkowo segregować śmieci. Niestety, znacząco wzrosną opłaty za wywóz odpadów komunalnych.

Ustawa śmieciowa weszła w życie 6 września tego roku. Dokument zakłada, że każdy właściciel nieruchomości jest zobowiązany do segregowania śmieci. Kto tego nie zrobi, zapłaci przynajmniej dwukrotnie więcej. Maksymalna opłata za wywóz śmieci może być nawet 4 razy wyższa.

Samorządy mają równe 12 miesięcy na dostosowanie swoich uchwał do reguł, które dyktuje rząd. Przed gminami dużo pracy do wykonania. Z deklaracji musi zniknąć wybór pomiędzy segregowaniem i niesegregowaniem odpadów, czy też zbiórką selektywną bądź nieselektywną. Segregować muszą wszyscy.

Trzecia rewolucja
Samorządowcy zauważają, że to trzecia "rewolucja śmieciowa" w ciągu ostatnich kilku lat. Pierwsza miała miejsce na przełomie lat 2012-2013, kolejna w 2018 roku, kiedy wprowadzano ujednolicone zasady selektywnej zbiórki odpadów.

Gminy stają przed problemem dostosowania przepisów do swoich uwarunkowań. Do tego dochodzą podwyżki za wywóz odpadów od 100 do nawet 300 procent. Skąd biorą się wyższe ceny? Wójtowie, burmistrzowie i prezydenci miast zaznaczają, że wzrost cen za śmieci będzie zależał od rosnących kosztów prądu, wynagrodzeń, a także składowania odpadów - od 80 do 150 procent wzrosły koszty przygotowania odpadów do spalarni, przetwarzania odpadów wielkogabarytowych i koszty energii.

Władze samorządowe będą musiały również dostarczyć mieszkańcom pojemniki do segregacji odpadów.