Ministerstwo Infrastruktury zastanawia się nad pomysłem, by kandydaci na kierowców mogli prowadzić samochody bez uprawnień, ale pod nadzorem rodziców w ramach przygotowania do egzaminu na prawo jazdy - poinformował o tym minister infrastruktury Andrzej Adamczyk.

-Teraz jesteśmy na etapie wczesnych analiz tego pomysłu. Nie mogę więc określić kiedy, ani czy w ogóle te przepisy zostaną zaproponowane. Musimy to przeanalizować z ekspertami - powiedział minister. -Nauka jazdy przede wszystkim musi być bezpieczna nie tylko dla osób, które uczą się jeździć, ale też i dla wszystkich innych użytkowników ruchu drogowego - dodał. Jego zdaniem jest to ciekawy pomysł, choć jeszcze nie wiadomo, czy zostanie przyjęty.