Coraz bliżej do świąt Bożego Narodzenia, a to oznacza nie tylko radosne chwile w gronie rodzinnym, ale też spore wydatki. Statystyczny Kowalski w tym roku na przygotowanie świąt wyda 720 złotych. Tyle będą kosztowały zakupy spożywcze, prezenty oraz dojazdy do bliskich.

W co dziesiątej rodzinie wydatki świąteczne wyniosą jednak więcej niż 1000 zł, a co piąty z nas uważa, że zamknie świąteczny budżet kwotą 400 zł. W tej grupie są głównie młodzi ludzie, którzy ograniczą się tylko do kupienia prezentów, bo nie muszą się angażować finansowo w organizowanie świątecznych przyjęć. Osoby, które mają rodziny, wydadzą co najmniej dwa razy więcej. Te wydatki to często problem dla domowego budżetu. Nic więc dziwnego, że wielu z nas stara się w tym czasie o dodatkowy zarobek. Na szczęście, możliwości dorobienia jest naprawdę sporo.

Przed świętami firmy, głównie logistyczne i handlowe, poszukują dodatkowych rąk do pracy, a przy bezrobociu na poziomie 8,4 proc. nie jest to takie łatwe. Dzięki temu pracownicy tymczasowi dostają wyższe stawki godzinowe. Sytuacja jest więc podobna jak przed rokiem, ale ilość potrzebnych pracowników jest większa i trudniej ich znaleźć, bo bezrobocie mocno spadło.

Przed świętami jest sporo miejsc pracy w centrach logistycznych. Potrzebni są tam przede wszystkim pakowacze, magazynierzy i kurierzy. Zapotrzebowanie na takich pracowników rośnie z roku na rok. Dowodem wielkiego zapotrzebowania na pracowników w sektorze logistycznym i magazynowym może być chociażby to, że jedna z firm w tej branży rozstawiła automaty rekrutacyjne. Pilnie potrzebuje aż 12 tysięcy pracowników do obsłużenia przedświątecznego szczytu.


Poza logistyką, dodatkowych pracowników szukają firmy handlowe, producenci FMCG, a także poligrafia, która przed świętami musi przygotować tysiące kartek świątecznych. A pracy poszukują wszyscy, od studentów po osoby starsze, zarówno bezrobotni jak i zatrudnieni. W tym okresie jest też duże zapotrzebowanie na Świętego Mikołaja. W zależności od województwa i miejsca pracy (galeria handlowa lub zamknięta impreza) ich zarobki mogą się kształtować od 15 do 300 złotych za godzinę. Ale kandydaci do tej pracy muszą spełnić sporo wymagań. Muszą być w odpowiednim wieku, być słusznej postury, muszą mieć podejście i cierpliwość do dzieci, poczucie humoru. Nie jest łatwo znaleźć kogoś takiego, dlatego stawki godzinowe lecą w górę.

Choć Mikołaje są największymi beneficjentami okresu świątecznego, dobrego zarobku mogą się spodziewać również przedstawiciele innych zawodów. Hostessa, magazynier oraz tajemniczy klient mogą zarobić nawet na 20 zł za godzinę, pracownicy inwentaryzacji, merchandiserzy oraz pakowacze dostają 15 zł, a roznoszenie ulotek- do 13 zł za godzinę. Ci pracownicy zwykle są zatrudniani na umowy o dzieło lub zlecenia, ale ważniejsze jest to, że praca sezonowa może być świetnym wstępem do powrotu na rynek pracy. Często osoby, które sprawdziły się przy pracach sezonowych dostają kolejne propozycje, a nawet propozycję zatrudnienia na stałe.