Obywatelski projekt ustawy w sprawie ograniczenia handlu w niedzielę autorstwa Solidarności jest już w Sejmie. Jednak projektowi związkowców sprzeciwiają się przedstawiciele sieci i centrów handlowych, które działają w Polsce. Cztery organizacje, które je reprezentują przedstawiły wspólne stanowisko w sprawie planowych restrykcji.

Polska Izba Handlu, Polska Organizacja Handlu i Dystrybucji, Forum Polskiego Handlu oraz Polska Rada Centrów Handlowych są „zaniepokojone szerokim zakresem zastosowania ustawy oraz możliwym negatywnym wpływem tych zmian na gospodarkę, przychody budżetowe, miejsca pracy oraz handel detaliczny, usługi i logistykę”. W swoim stanowisku wspomniane organizacje podkreśliły, że „jakkolwiek rozumiemy znaczenie społecznego aspektu tego projektu, należy podkreślić fakt, że ograniczenie handlu w niedzielę będzie miało wpływ na sytuację ekonomiczną kraju”. Organizacje handlowe zwróciły też uwagę na „negatywny wpływ na polską gospodarkę i budżet państwa, który zależy w głównej mierze od konsumpcji wewnętrznej, która przekłada się bezpośrednio na konkurencyjność polskiej gospodarki”.

W ich przekonaniu z tych właśnie powodów „wszelkie próby ograniczenia handlu w niedzielę powinny być wcześniej przeanalizowane w sposób bardzo rozważny. (…) Doceniamy także wartość merytoryczną przedstawionego niedawno stanowiska rządu w tej sprawie”- napisano w specjalnym komunikacie. Organizacje handlowe ustosunkowały się w ten sposób do niezwykle krytycznej opinii gabinetu Beaty Szydło w odniesieniu do proponowanych przez Solidarność przepisów. Rząd zasadniczo poparł starania o ograniczenia handlu w niedzielę, ale jednocześnie bez miłosierdzia zmiażdżył projekt Solidarności. W swoim stanowisku zanegował praktycznie wszystkie jego zapisy.

Organizacje handlowe spodziewają się, że w tej sytuacji będą prowadzone dalsze konsultacje i analizy wpływu zakazów nakładanych przez tę ustawę na gospodarkę. Apelują również o „rozwagę podczas dalszych prac”. „Ta ustawa, gdyby weszła w życie będzie miała wpływ praktycznie na wszystkich obywateli naszego kraju, zatem koniecznie trzeba zadbać o to, żeby nie spowodowała zaburzeń w funkcjonowaniu gospodarki w tak strategicznych obszarach jak handel i usługi. W najgorszym scenariuszu może się to przełożyć na pogorszenie kondycji handlu i usług oraz spadek przychodów budżetowych”- napisano w komunikacie.

A jakie jest wasze zdanie w tej kwestii? Czekamy na komentarze!