Tragedia, która nie powinna się wydarzyć. W godzinach południowych, przy dobrej pogodzie i widoczności, doszło do tragicznego w skutkach zderzenia samochodu osobowego z kilkunastotonową ciężarówką.

Do wypadku doszło na 207. kilometrze drogi krajowej numer 50 w Grębiszewie, przy skręcie na Józefów i Rzaktę. Kierowcy obu pojazdów nie przeżyli wypadku. Na nieszczęście, zginęła w nim również dwójka małych dzieci. Jedyna osoba - ich mama - w bardzo ciężkim stanie została przetransportowana do szpitala.

Dlaczego doszło do tragedii?

Odpowiada st. asp. Marcin Zagórski, rzecznik policji w Miński Mazowieckim.

- Z pierwszych ustaleń wynika, że kierowca osobowej toyoty, z nieznanych przyczyn zjechał na przeciwległy pas ruchu i doszło do czołowego zderzenia z tirem - poinformował.

- Kobieta została już zabrana śmigłowcem do szpitala - dodał st. asp. Marcin Zagórski.

- Czołowo zderzył się tir i samochód osobowy, w którym jechała czteroosobowa rodzina. Nie żyje dwójka małych dzieci i ojciec, który kierował autem. Matka jest w ciężkim stanie i będzie transportowana śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do szpitala. Nie żyje również kierowca tira - przekazał st. kpt. Kamil Płochocki ze straży pożarnej w Mińsku Mazowieckim.
Dzieci to chłopiec i dziewczynka. - W wieku 7 lub 8 i 5 lub 6 lat. Tak naprawdę trwa jeszcze identyfikacja ofiar - dodał Płochocki