Tym razem nie amerykańscy, a brytyjscy meteorolodzy ostrzegają, że czeka nas najgroźniejsza zima od... 30 lat. Jak bardzo naukowcy pomylą się w tym roku?

Serial pt. "Czeka nas zima stulecia!" rozpoczął się jakiś czas temu. Jesteśmy zasypywani wiadomościami na temat nadejścia najgroźniejszej i najzimniejszej zimy, z którą nie mieliśmy do czynienia w ostatnich latach.

Do spekulantów dołączyli brytyjscy naukowcy, którzy przyznają, że pogoda podczas zbliżającej się zimy będzie bardzo zmienna. Dlaczego? To wszystko za sprawą powietrza, jakie dotrze nad Europę znad Syberii. Najzimniej ma być w Rosji, na Ukrainie, Białorusi oraz w Polsce. Jeśli chodzi o nasz kraj to głównie we wschodniej połowie Polski.

Wschód naszego kraju ma znaleźć się w strefie potężnych mrozów, z kolei na zachodzie zima ma być łagodniejsza.

Święta będą "białe"?
Jak zaznaczają brytyjscy meteorolodzy, wszystko wskazuje na to, że w tym roku czekają nas "białe święta", bo szczególnie drugiej połowie grudnia ma padać śnieg i ścisnąć mróz.

Stacja TVN Meteo opublikowała mapę, na której wyraźnie widać, że Polska będzie podzielona na pół - wschód z falą zimna, zachód nawet z opadami deszczu.

Brytyjskie prognozy to nie jedyny "czarny scenariusz" pogodowy. Tradycyjnie w tej sprawie wypowiedzieli się już "amerykańscy naukowcy", którzy ostrzegają przed niebezpiecznymi sztormami oraz strefą zimna od Finlandii po Ukrainę.

Pamiętajcie - sprawdzając prognozę, lepiej to zrobić z wyprzedzeniem 3, 4 dni, maksymalnie tygodnia. Długoterminowe prognozy często lubią się zmieniać :)