Sprawa dotyczy ponad dziesięciu pracowników z dwóch sklepów sieci Żabka w centrum Otwocka i Józefowa. Przedstawiamy szczegóły sprawy.
Właścicielka Żabki zamknęła sklepy i nie wypłaciła pracownikom wynagrodzeń?
Sprawa dotyczy ponad dziesięciu pracowników z dwóch sklepów sieci Żabka w centrum Otwocka i Józefowa. Przedstawiamy szczegóły sprawy.
Żabki to sieci niewielkich sklepów spożywczych (typu convenience), które cieszą się popularnością. Pani Anna od dłuższego czasu prowadziła dwa takie sklepy: w centrum Otwocka i Józefowa. Interes jednak nie szedł zbyt dobrze, bo w okolicy jest sporo takich sklepików. Spadały nie tylko obroty, ale i częsta rotacja pracowników nie sprzyjała biznesowi.
Zabrała kamery i drogi towar
W dwóch sklepach pani Anny pracowało łącznie kilka osób. – Nie każdy miał stałą umowę, bo niektórzy traktowali tę pracę jako dodatkową – mówią w rozmowie z „Halo” pracownicy sklepów, którzy poprosili o anonimowość. – Pracowaliśmy według grafiku, a sklepy były otwarte nawet w niedzielę. W poniedziałek jednak okazało się, że oba punkty zostały zamknięte. Nikt z nas nie wiedział, co się dzieje – podkreślają.
– Byliśmy zszokowani, że właścicielka zamknęła sklepy z dnia na dzień, nie informując nas o tym, a do tego nie wypłaciła nam wynagrodzeń za przepracowane tygodnie – wyjaśniają pracownicy. I dodają, że właścicielka od jakiegoś czasu planowała zamknąć punkt w Otwocku i zostawić tylko ten w Józefowie. – Mówiono nam, że jeśli nastąpi likwidacja sklepu to za jakiś czas, z zachowaniem okresu wypowiedzenia. Nie spodziewaliśmy się, że właścicielka postąpi w tak skandaliczny sposób – podkreślają. I dodają: – Nie tylko zamknęła sklepy, ale w nocy z niedzieli na poniedziałek zabrała kamery monitoringu, dokumenty, gotówkę, drogi alkohol i papierosy. Drzwi były zamknięte, a w zamku tkwił złamany klucz. Zostaliśmy bez pracy i bez wynagrodzenia – zaznaczają pracownicy.
Słowo przeciwko słowu
Jedna z pracownic mówi: – Pracowałam krótko, ale nie otrzymałam wynagrodzenia za dwa miesiące, podobnie jak inni – wyjaśnia. – Kilka dni temu skontaktowałam się z szefową w sprawie wynagrodzenia za lipiec. Pani Anna odpowiedziała, że ma spotkanie i wypłaci pieniądze następnego dnia, czyli 10 sierpnia. Twierdziła, że musi policzyć stan sklepu, i zapewniła, że wynagrodzenia otrzymamy w poniedziałek, 12 sierpnia. Jednak wtedy ślad po niej zaginął. Nie otrzymałam od szefowej odpowiedzi na wysyłane wiadomości ani nie odbierała telefonów – komentuje jedna z pracownic.
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że właścicielka zapewnia, że wypłaciła część należności niektórym osobom i jednocześnie obiecuje, że resztę ureguluje później. Ostatnio jedna z pracownic skontaktowała się z panią Anną, która tłumaczyła jej, że przez pewien czas nie miała zasięgu. – Właścicielka zapewniała, że sprawa się wyjaśni. Twierdziła, że niepotrzebnie robimy aferę, bo w mediach społecznościowych ukazał się krótki post – wyjaśniają nasi rozmówcy.
Pracownicy jednak nie wierzą w zapewnienia właścicielki. – Zostaliśmy potraktowani w skandaliczny sposób. Nie wierzymy, że otrzymamy wynagrodzenie, dlatego sprawę zgłosiliśmy do prokuratury – podkreślają. I tłumaczą, że w związku z tym, że nie dysponują monitoringiem, to szukają świadków, którzy poświadczą przed organami ścigania, że pracowali w tych sklepach.
Sprawa trafiła do prokuratury
W środę, 14 sierpnia, do Prokuratury Rejonowej w Otwocku wpłynęło zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez panią Annę. Dotyczy ono „niewypłacenia wynagrodzeń ponad dziesięciu pracownikom za lipiec i 11 dni sierpnia br. na łączną kwotę około 30 tys. zł”. W zawiadomieniu podkreślono również, że „mimo wypełnienia kwestionariuszy osobowych do umów, pracownicy nie zostali zgłoszeni do ZUS, więc większość z nich pracowała na czarno”.
O komentarz poprosiliśmy właścicielkę sklepów
Redakcja kilkakrotnie próbowała skontaktować się z właścicielką sklepów (wysłaliśmy także SMS-a z pytaniami i prośbą o komentarz), jednak do tej pory pani Anna nie odpowiedziała. Jeśli to zrobi, opublikujemy jej stanowisko.
Sieć Żabki podkreśla, że jej franczyzobiorcy są niezależnymi przedsiębiorcami oraz pracodawcami samodzielnie decydującymi o rozliczeniach z zatrudnionymi przez nich pracownikami. W Żabce obowiązują jednak procedury.
Txt. Agnieszka Jaskulska, fot. AJ, archiwum prywatne


.jpg)
INNE ARTYKUŁY:
Premier Donald Tusk w Karczewie. Czy w gminie będzie sportowa rewolucja?
To już pewne! Będzie nowy market przy S17. Kiedy mieszkańcy zrobią tam zakupy?
Gwiazdy w Celestynowie, czyli gorący muzyczny weekend i pięć koncertów!
Koncerty gwiazd, inscenizacja historyczna i pokaz fajerwerków! Gorąca Noc Wolności w Otwocku!
W drodze na Jasną Górę. Pielgrzymi z Otwocka na finiszu! [FOTO]
Z Częstochowskiej na stadion Mazura Karczew i nad jezioro! [FOTO]
Atak na burmistrza. Kostka brukowa w ręku i groźby: „Pamiętaj, że masz żonkę i dzieci”
Wraca połączenie autobusowe przez Wisłę! Znamy rozkład jazdy!
Gdzie nie będzie prądu w powiecie otwockim?
http://halootwock.pl/wiadomosci/gdzie-nie-bedzie-pradu-w-powiecie-otwockim/cid,17907,a
Nowe butelkomaty w Otwocku! Oddasz plastik, otrzymasz kolorową „miejską butelkę”
Tragedia na krajowej „50”. Jakie są wstępne ustalenia śledczych?
Otwockie afery? Finał procesu prezydenta miasta i byłego sekretarza

Spór o ołtarz przed ratuszem. Mieszkaniec kontra radna! Kto ma rację?...
Hubert Pleskot rozwija działalność w Polsce. Ruszają parkingowo.pl i m...
Hubert Pleskot rozwija działalność w Polsce. Ruszają parkingowo.pl i m...
myORLEN i Krajowa Izba Kominiarzy razem na rzecz bezpieczeństwa użytko...
Nietrzeźwy motocyklista rozpoczął sezon na jednoślady znieważając poli...
„Decyzje” – nowa kampania stołecznej Policji o bezpieczeństwie kobiet...
Kolejne uderzenie w zorganizowaną przestępczość samochodową, 8 osób ar...
W sejfie zamiast kosztowności- narkotyki...
Napisz komentarz
Komentujesz jako: Gość Facebook Zaloguj