Zapadła nieodwołalna decyzja o zamknięciu oddziału Banku PKO BP przy ul. Sportowej. Mieszkańcy zgłaszają zażalenia, a agent rozkłada ręce – czuje się oszukany przez jeden z największych banków w Polsce. Sprawę komentuje dla nas Grzegorz Kozub.

Jakiś czas temu klienci oddziału PKO BP przy ul. Sportowej w Otwocku dowiedzieli się, że z końcem marca placówka ta zostanie zamknięta. Powyższa informacja wywołała wśród nich sporą burzę, bowiem jest to jedyna agencja PKO BP w mieście. Większość klientów oddziału to osoby starsze, które nie radzą sobie z załatwianiem formalności przez internet. A zatem od kwietnia tego roku, aby zapłacić rachunki czy odebrać pieniądze, będą musiały fatygować się do głównej placówki banku w centrum Otwocka. Jak twierdzą, po pierwsze – wiąże się to z długimi kolejkami, a więc wysiłkiem fizycznym, a po drugie – z koniecznością znajomości obsługi kolejkomatu, czy bankomatu. Jak twierdzą emeryci, wizyta w placówce na osiedlu przy ul. Sportowej przebiega dużo sprawniej i nie wymaga tyle wysiłku. Tamtejsi pracownicy są niezwykle przychylni i nigdy nie odmawiają pomocy. Jeśli jest to konieczne, poświęcają więcej czasu na wytłumaczenie jakiejś procedury i pomoc w załatwieniu formalności.

Dlaczego właściwie placówka przy ul. Sportowej ma zostać rozwiązana? Problem likwidacji dotyczy nie tylko otwockiej agencji, ale wielu innych agencji PKO BP w Polsce. Jak twierdzą ich właściciele, wynika on z nowej umowy którą Bank PKO BP SA zawarł z oddziałami. Umowa ta uniemożliwia utrzymanie placówki w dobrej kondycji – agentów nie będzie stać na wynagrodzenia dla pracowników, a z tego rodzi się szereg komplikacji.

O tę trudną sytuację i o szczegóły relacji banku z agencjami zapytaliśmy prezesa Izby Gospodarczej Pośrednictwa Finansowego, Grzegorza Kozuba.

Kto ponosi koszty utrzymania placówki agencyjnej i jakiego rzędu są to pieniądze, co wchodzi w skład tej kwoty?

Koszty prowadzenia placówki w 100% pokrywa agent i są one rożne w zależności od wielkości, lokalizacji i ilości zatrudnionych osób w placówce. Wynoszą powyżej 11 000 zł, nawet do 30 000 zł miesięcznie.

Czy po uruchomieniu placówki według tych wymagań agent ma gwarancję jej funkcjonowania, czy bank może umowę rozwiązać bez podania przyczyn?

Bank może rozwiązać umowę w każdej chwili jej trwania z zachowaniem 3-miesięcznego okresu wypowiedzenia bez podania jakiejkolwiek przyczyny, lub w trybie natychmiastowym.

Jakie koszty placówki ponosi bank, ilu musi być pracowników i kto ich opłaca?

Wymagana przez Bank PKO BP obsada to minimum dwa stanowiska. Oczywiście koszty wynagrodzenia pracowników są po stronie agenta, a bank nie ponosi dodatkowych kosztów – jedynie te związane z reklamą i ulotkami, które są uniwersalne zarówno dla oddziałów własnych jak i agencji.

Na nowych warunkach moje wynagrodzenie obniży się o około 30 proc. Nie będzie mnie stać na minimalne wynagrodzenie dla pracowników, których według zapisu w umowie muszę zatrudnić co najmniej dwóch. Grzegorz Kozub, Puls Biznesu

Pana wypowiedź na łamach portalu Puls Biznesu zabrzmiała niepokojąco. Czy potwierdza pan te słowa?

Tak, już widzę znaczący spadek ilości transakcji po wprowadzeniu przez Bank PKO BP opłaty od klientów wpłacających na konta do innych banków – z 2,5 zł do końca grudnia 2017 r. na 3,5 zł od 1 stycznia 2018 r., w konsekwencji czego zmniejsza się ilość potencjalnych klientów na kredyt gotówkowy i inne produkty banku.

(…) Wówczas PKO BP testował na kilkudziesięcioosobowej grupie nowy projekt „Wzrost Efektywności Sieci Sprzedaży Agencyjnej”, który według osób uczestniczących w eksperymencie zakończył się fiaskiem — dochody placówek znacznie spadły, a agenci otrzymali wynagrodzenie wyrównawcze. Grzegorz Kozub, Puls Biznesu

Jeśli eksperyment się nie udał to bank po wprowadzeniu go zamierza wypłacać wynagrodzenie wyrównawcze, tak, jak to zrobił przy projekcie?

Nie ma takiej możliwości, umowa jest w sztywnych ramach bez możliwości wprowadzania zmian i musimy zdecydowanie więcej sprzedawać, żeby zarobić zbliżone wynagrodzenie. To niezwykle trudne, gdyż rynek i ilość potencjalnych klientów się kurczy a nie zwiększa. Ciężko jest znaleźć nowych klientów na rynku, na którym pracujemy od wielu lat.

Czy bank przedstawił kalkulację funkcjonowania placówki według wymogów które stawia?

Nie zrobił tego nigdy. Uważa, że to agent decyduje o kosztach i zyskach prowadzonej działalności.

Czy prawdą jest, że realny koszt identycznych równolegle funkcjonujących placówek własnych banku jest o wiele wyższy niż wynagrodzenie agenta, który sam finansuje wszystkie koszty placówki łącznie z wynagrodzeniem pracowników? Jakiego rzędu procentowo są to różnice?

Prowadzenie zbliżonej placówki ze strony Banku PKO BP generuje koszt około 40 000 zł do 50 000 zł miesięcznie - a my za to samo dostajemy ok. 15 000 zł do 20 000 zł, więc bank zarabia spore pieniądze.

Czy skierowali Państwo pismo lub pisma do odpowiednich organów państwowych i czy otrzymali Państwo odpowiedzi?

Tak, zostały wysłane pisma do wszystkich instytucji państwowych w kraju – Kancelarii Premiera, Kancelarii Prezydenta, do wszystkich posłów i senatorów RP, członków Rady Nadzorczej Banku PKO BP SA, wszystkich członków Zarządu Banku PKO BP SA, wszystkich dyrektorów odpowiedzialnych ze strony PKO BP SA za sprzedaż, Zarządu Banków Polskich, KNF-u i UOKiK-u. Niestety w dalszym ciągu nie zaproponowano konkretnych rozwiązań z ich strony.

Agenci na początku roku dostali do podpisania nowe umowy. Dokument nie tylko jest pełen zapisów sprzecznych z prawem, ale również nie zapewnia nawet podstawowej możliwości godziwego zarabiania. Praca na rzecz banku przestaje się opłacać. Grzegorz Kozub, money.pl

Jakie będą według Państwa skutki likwidacji części sieci agencyjnej dla klienta, agenta, banku, Skarbu Państwa?

Oczywiście najwięcej stracą na tym klienci PKO BP SA, którzy będą mieli utrudniony dostęp do oddziałów. Likwidacja placówek doprowadzi do odejścia większości klientów do banków konkurencyjnych – niekoniecznie z kapitałem polskim, w następstwie tego straci Skarb Państwa, który jest akcjonariuszem większościowym PKO BP SA. Pobocznie stracą agenci współpracujący z bankiem, zatrudnieni pracownicy i ich rodziny – czyli również Skarb Państwa. Zaznaczam, że jesteśmy przedsiębiorcami, którzy zatrudniają w skali kraju parę tysięcy pracowników, płacimy również podatki do US i składki ZUS.

To nie tajemnica. Dla agencji bank obniżył prowizję o 30 procent a od klienta biorą o 40 procent więcej. To już chyba lichwa. Agent, forum money.pl

Czy prawdziwe jest powyższe stwierdzenie o obniżeniu wynagrodzenia agenta i podwyższeniu opłat dla klientów?

Niestety to prawda, ponieważ koszt wpłat na konta obce wzrósł o 1zł (z 2,5zł do 3,5 zł), a podstawowe wynagrodzenie dla agenta spadło.

Od jakiego czasu bank ignoruje Państwa uwagi dotyczące zapisów w umowie?

Od ponad 8 miesięcy staramy się pokazać bankowi, że droga którą obrali niektórzy decydenci w PKO BP SA nie jest dobra zarówno dla banku, klientów jak i agentów (przedsiębiorców) współpracujących z bankiem. Jednak rozmowy o projekcie i problemach oraz wadach z nim związanych trwają nieprzerwanie od 3 lat.

MK