Rząd stara się walczyć z gwałtownym przypływem cudzoziemców do Polski i chce zachęcać do pracy osoby, które skończyły 50 lat i długotrwale bezrobotne, jest również propozycja nakładania opłat na… osoby bezdzietne. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji próbuje uspokoić obywateli, sugerując, że ten projekt to jedynie zarys koncepcji. Czy jest tak na pewno?

Z projektu polityki migracyjnej państwa wynika, że polski rząd nie chce zatrudniać na stałe cudzoziemców na naszym rynku pracy, lecz dąży do tego, aby do pracy poszły osoby, mające status bezrobotnych i nieaktywni zawodowo 50 plus.  Poza tym do Polski mieliby wracać repatrianci wywiezieni przed laty na Wschód. MSWiA ma nadzieję, że do kraju wróci chociaż część z 2,5 mln Polaków, którzy wyjechali na większy zarobek za granicę.

Aby poprawić stan budżetu państwa, rząd zastanawia się nad narzuceniem wyższych podatków dla osób bezdzietnych, które mają zwiększyć efekt demograficzny polityki prorodzinnej państwa. MSWiA  wypowiada się na swoim twitterowym koncie, jasno dając do zrozumienia, że Minister Elżbieta Witek, nie chce wprowadzać jakichkolwiek prac nad pomysłem opodatkowania osób bezdzietnych. Jest to jedynie wstępny pomysł, który ma poprawić polski rynek pracy i zapobiegać migracji.

W kolejnym wpisie ministerstwo informuje, że „projekt jest materiałem do dyskusji dla Zespołu do Spraw Migracji”. MSWiA zapewnia, że dopiero ostateczna wersja pomysłu, trafi do „szerokich konsultacji międzyresortowych i społecznych”.