Czy to działania przedwyborcze, czy pośpiech w zagospodarowaniu funduszy – dość, że włodarze miasta i powiatu zabrali się wreszcie za remonty i usprawnienia w mieście. Choć nie wszystkie plany zostaną zrealizowane.

Od wakacji możemy zaobserwować wzmożony ruch ekip i firm remontowych w Otwocku i okolicach. Miasto i powiat oraz podległe jednostki dwoją się i troją, żeby naprawić, usprawnić czy zrewitalizować to i owo. Z jednej strony to dobrze, bo choć wiąże się to z utrudnieniami (głównie komunikacyjnymi), to mieszkańcy na tym skorzystają. Na ile były i są to działania w ramach propagandy przedwyborczej a na ile wywiązywanie się z obietnic i planów budżetowych? Ważne, że się dzieje, szkoda tylko, że czasem musimy „przypomnieć” włodarzom w swoich reportażach o tym, żeby coś zrobili, a coś innego dokończyli. Tak się sprawy miały z kolejnym „legorondem” u zbiegu ulic Poniatowskiego i Pułaskiego – po dłuższym ociąganiu się i kilku prywatnych rozmowach wreszcie powstało, częściowo rozładowując korki (tymczasowy przejazd).  Niestety – zamiast pójść za ciosem i zmienić organizację ruchu (sygnalizacja świetlna) u zbiegu Filipowicza i Poniatowskiego nie zrobiono nic w tym kierunku, by światła nie stanowiły  „wąskiego gardła” tego ciągu komunikacyjnego.

Kolejna inwestycja to prace przy skrzyżowaniu Poniatowskiego i Narutowicza przy SP2 w Otwocku oraz ciąg pieszo-rowerowy wzdłuż Narutowicza. Tu również prace przebiegały na raty, jednak – choć z opóźnieniem – mają się ku końcowi. Czeka nas jeszcze drobne zamieszanie przy wykonaniu ronda przy przejeździe w Śródborowie – chwilowo opóźnione przez operatora telekomunikacji ,który nie spieszy się z przeniesieniem „studzienki”. Budowa ronda przy SP2 i poprowadzenie chodnika i ścieżki rowerowej od SP2 w stronę cmentarza, a także remont chodnika i stworzenie ścieżki rowerowej od SP2 w stronę parku zostały przełożone na czas nieokreślony. O fontannie na skwerze przy Andriollego nie wspomnimy, bo sama fontanna bez zagospodarowania terenu wokół atrakcją nie jest, zwłaszcza, że teren nie został zrewitalizowany, by był przyjazny mieszkańcom, obok mamy dziurę i duży parking, a instalacje elektryczne okazały się niezabezpieczone.

Powiat odremontował ulicę Świderską od Orlej do Kołłątaja, więc to już koniec jazdy po dziurach tą chyba najbardziej uczęszczaną drogą w mieście. Powstaje wreszcie parking przy ul. Wawerskiej, co zakończy dzikie parkowanie na rozjeżdżonej zieleni. Z kolei spółdzielnia mieszkaniowa odremontowała parking na tyłach budynków przy Andriollego przy „widełkach”.
Niepokojące sygnały dotarły do mieszkańców przy okazji ostatnich posiedzeń komisji rady miasta, gdzie anulowano remonty dwóch ulic o „niewielkim znaczeniu”, próbowano kosztem innych inwestycji zabezpieczyć środki na monitoring i nawodnienie parku – bo tego w projekcie nie przewidziano. Jakkolwiek nie patrzeć na powody działań miasta i powiatu w dziedzinie remontów i nowych inwestycji – dobrze, że się dzieje, choć szkoda, że niektóre działania wydają się nie do końca przemyślane, bo aż prosi się o kompleksowe rozwiązania, zwłaszcza w kwestii komunikacji.

AC