Pełen przygód, kilkugodzinny spływ który się odbył na trasie Wola Karczewska – Emów został zorganizowany w ramach działalności „Nad Świdrem Przystań – Majówkowe Perspektywy”, a miał na celu przywrócenie dawnej świetności nadświdrzańskich majówek z lat 60. i 70

W ramach działalności „Nad Świdrem Przystań – Majówkowe Perspektywy” Prezes Fundacji Andrzej Lech i Właściciel Pensjonatu w Emowie Jacek Stojanowski zorganizowali spływy kajakowe na trasie Wola Karczewska – Emów w dniach 21 – 22 maja. W spływie wzięli udział: Wicestarosta Otwocki – Paweł Rupniewski, Przewodniczący Rady Miasta Otwocka – Jarosław Margielski, radni miasta – Jakub Kosiński, Marcin Kraśniewski oraz mieszkańcy.

Niedzielny spływ rozpoczął się zbiórką o godz. 11.00 w uroczej Przystani Emów przy ul. Krętej 8. Po zebraniu się wszystkich uczestników Andrzej Lech omówił zasady zachowania się na wodzie i przedstawił trasę spływu. Od samego początku towarzyszyła nam przepiękna pogoda. Pierwszy odcinek spływu przebiegał łagodnie, lecz później uczestnicy musieli zmierzyć się z trudniejszymi przeszkodami w postaci zawalonych drzew, przez które trzeba się było przedostać. Dodawało to uroku całej wyprawie i sprawiało wszystkim mnóstwo dobrej zabawy. Wycieczce towarzyszyły piękne widoki: mijaliśmy zagajniki, piaszczyste skarpy i urodziwe, sosnowe lasy.

Po około czterech godzinach wszyscy dopłynęli do bazy kajakowej w Emowie. Tam na zadowolonych i rozbawionych uczestników spływu czekał już rozpalony grill z poczęstunkiem.

Andrzej Lech podkreślił, że majówkowa wyprawa ma zapoczątkować sezon kajakowania nad Świdrem, a przede wszystkim przywrócić dawny splendor nadświdrzańskich majówek na wodzie: - Fundacja zwróciła się do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska z prośbą o wyznaczenie terminu spotkania. Celem będzie omówienie, jak przywrócić rzekę Świder mieszkańcom, m.in. wyznaczyć szlaki dla wycieczek kajakowych, pieszych i rowerowych. W tej chwili oczekujemy na decyzję w sprawie spotkania. Chcemy, by spływ zachęcił mieszkańców Warszawy i okolicznych miejscowości do spędzania wiosenno-letnich dni nad rzeką Świder. Poprzez tę akcje pragniemy powrócić do lat świetności podwarszawskiego letniska i przywrócić pamięć o tym miejscu. Dawniej nad brzegiem Świdra ludzie wspólnie wypoczywali, kajakowali, grali. Biwakowicze nadal tu przyjeżdżają, jednak nie mają odpowiednich warunków do piknikowania i kajakowania: brak tu przystani na wypoczynek, gdzie np. można by coś zjeść, wypić kawę. Nie ma ani stanic wodnych, ani pomostu. Chcemy pokazać mieszkańcom, że jak ktoś pragnie wypocząć na łonie natury, poczuć kontakt z przyrodą ˗ nie musi daleko wyjeżdżać. Pragniemy wspierać i organizować spływy kajakowe dla mieszkańców, rozwijać rekreację i wypoczynek nad Świdrem. Taka forma spędzania wolnego czasu pozwoli nie tylko oderwać się od rutyny codzienności, ale także będzie doskonałą przygodą. Szlak Świdra uważany jest za jeden z najpiękniejszych tras kajakowych na Mazowszu, dlatego będąc tu nie wypada nie poznać szlaku kajakowego. Gwarantujemy niezapomnianą zabawę i wspaniały wypoczynek” – zachęcał prezes Fundacji Andrzej Lech.

Spływ Świdrem jest godną polecenia przygodą zarówno dla początkujących, jak i zaawansowanych kajakarzy, pragnących sprawdzić swoje umiejętności na pełnym różnorodnych atrakcji szlaku. Przebycie go wymaga niekiedy ominięcia kamieni w korycie rzeki i zapór w postaci zawalonych drzew. Wysiłek ten rekompensują malownicze krajobrazy sosnowych lasów.

Wielkie podziękowania należą się organizatorom spływu – Andrzejowi Lechowi i Jackowi Stojanowskiemu za pomysł i profesjonalne obsłużenie grupy. Do zobaczenia na kolejnym spływie kajakowym!

Tekst i Foto/Marta Hoffmann