Otwockie „morsowanie” przyciąga coraz więcej śmiałków. Dla jednych to sposób na zdrowie, dla innych – oddech od szarej rzeczywistości, ale dla wszystkich to okazja do dobrej zabawy.

Od dawna zamieszczają „mrożące krew w żyłach” zdjęcia, od których aż cierpnie skóra i bezwiednie sięgamy po ciepłe kapcie i gruby sweter. Otwockie morsy nie zważają na pogodę – im zimniej i bardziej „nieprzyjemnie”, tym lepiej. Do ciepłej wody w słoneczny dzień wejść może każdy. Ale nie każdy wykąpie się w lodowatej wodzie przy minusowej temperaturze. Oni tak. Wariaci? Może, ale pozytywni. W dodatku w ten sposób dbają o swoją kondycję fizyczną, dobre samopoczucie i jeszcze lepsze towarzystwo.

Rozmawiamy z Andrzejem Możdżyńskim, „morsem” od lat:
Wiele osób uważa cię za „wodza” morsowania w Otwocku. Jak to się zaczęło u ciebie?
-Kąpię się od 4 lat albo i więcej. Narzekałem na ból kręgosłupa obecnie nie mam z nim problemów.
Więc to głównie zdrowie? Ale dołączają inni…
-Morsowanie robi się modne. Przychodzi coraz więcej osób. Gdy wejdziesz na grupę i klikniesz na "członkowie" to możesz sam zobaczyć, ile już nas jest. Możesz napisać do każdego członka grupy i sami ci coś więcej powiedzą.
Coraz więcej relacji z morsowania, uśmiechnięci ludzie. Prawie jak raj, tylko te temperatury…
-Przyjeżdża na morsowanie sauna mobilna, więc jest fajnie. Ale oprócz tego warunki są spartańskie.
Jesteście w jakiś sposób zrzeszeni?
-Na razie grupa jest tylko na FB, nie jest formalnie zarejestrowana.
Wracając do kwestii zdrowotnych – morsowanie uodparnia na choroby?
-Do wszystkiego trzeba podchodzić z głową, morsowanie nie jest – jak ktoś uważa – magicznym lekiem na wszystko, zwłaszcza na koronawirusa. Tu przytoczę wypowiedź Dariusza, naszego kolegi: „Nie choruję i nie pamiętam kiedy bym chorował, morsuje od lat, jestem mega odporny, ale jak słucham antycovidowców co mają włączone myślenie to wolę nie cytować co myślę.”


Renata Demiańczuk – chyba najbardziej roześmiana z grupy również dzieli się swoją historią i spostrzeżeniami:
-Ja jestem aktywną osobą i zawsze chętnie korzystam ze wszelkich form aktywności. Zdrowy i ciekawy styl życia to moje credo życiowe. Szukam nowych form i próbuję. Morsowanie to sposób na zdrowie fizyczne i psychiczne, zwłaszcza teraz.
I tak sama z siebie wpadłaś „w przerębel”?
-Namówili mnie znajomi z którymi ćwiczyłam w klubie fitness i biegałam. Oni od kilku lat morsują i poprawiła im się bardzo kondycja fizyczna. Ja morsuję drugi rok i już widzę poprawę zdrowia - w ogóle nie choruję, przez 2 lata nie miałam nawet kataru. Mam lepszą kondycję i co najważniejsze zmieniła mi się termoregulacja w organizmie. Całe życie byłam totalnym „zmarźluchem „ ciągle było mi zimno, marzły mi potwornie nogi, ręce, nos. Spałam zawsze przy zamkniętym oknie bo właśnie było mi zimno. Kaloryfer zawsze na full.
To chyba jak wiele osób przyzwyczajonych do ciepłych kurtek i rękawiczek?
-Ja tak miałam. A po roku już poprawiła mi się termoregulacja. Nie jest mi już zimno. Cały rok, również w zimie, śpię przy otwartym oknie . Kaloryfery zakręcone. W ogóle nie jest mi zimno!!!! No i korzystam na tym finansowo bo mniej płacę za ogrzewanie. Nie choruję nadal.
Zdrowie to jedyna korzyść?
-Mam o wiele lepsze samopoczucie. Po każdym morsowaniu endorfiny buzują. Optymizm rośnie. Łatwiej funkcjonować, mierzyć się z problemami. Poza tym nawiązują się fajne przyjaźnie, znajomości. Podczas morsowania wszyscy dostajemy zastrzyk optymizmu na cały tydzień. Morsowanie w grupie sprzyja relaksowi psychicznemu. Oczywiście każdy jest na innym etapie. Jedni tylko wchodzą do wody, inni pływają, nurkują. Zależy to od wydolności organizmu. A wydolność rośnie w miarę systematycznego morsowania. U mnie zwiększa się tez dodatkowo wydolność biegowa.
Ostatnio mogłem ja i chyba pół „internetów” podziwiać wasze „wyczyny”. Kolejny wypad nad wodę i do wody. Muszę zadać to pytanie: czy w ogóle można morsować, spotykać się w takiej grupie podczas epidemii?
-Z tymi obostrzeniami to na dobrą sprawę nic nie było wiadomo, dlatego – żebyśmy nie mieli problemów z komentatorami i z prawem, postanowiliśmy spytać u źródła, bo obecne przepisy nie dawały mi spokoju. Napisałem do Departamentu Prawnego w Ministerstwie Sportu z prośbą̨ o interpretację przepisów w kontekście morsowania. W skrócie - do 250 osób naraz możemy wchodzić́ bez zakrywania ust i nosa. Więc morsowanie w grupach jest jak najbardziej dozwolone! A ja powiem od siebie – dzięki morsowaniu mamy odrobinę normalności i mnóstwo pozytywnej energii w tym smutnym czasie!


Chcesz morsować? Nie rób tego sam!

Pamiętaj! Bardzo ważne jest, żeby nie podejmować prób morsowania samemu i bez przygotowania! Organizm na nagłe ochłodzenie włącza reakcje obronne, u nieprzygotowanej osoby może dojść gwałtownych skurczów mięśni i hiperwentylacji, gwałtownego wychłodzenia, do szoku termicznego, a w rezultacie do zasłabnięcia, zachłyśnięcia się wodą i nawet utonięcia.

Dr n. med. Patryk Krzyżak: -W wyniku gwałtownego ochłodzenia skóry dochodzi do odruchowego skurczu mięśni szkieletowych, także oddechowych. Efektem jest gwałtowny wydech – tym większy, im zimniejsza jest woda. Hiperwentylacja jest więc niczym innym, jak fizjologicznym odruchem mającym na celu ponowne wypełnienie płuc powietrzem i jak najszybsze dostarczenie jak największej ilości tlenu do tkanek. O ile w warunkach kontrolowanego zanurzenia, jakim jest morsowanie, możemy starać się zapanować nad intensywną hiperwentylacją, tak w przypadku przypadkowego wpadnięcia do zimnej wody jest ona najczęściej przyczyną zachłyśnięcia i utopienia.


Morsowanie w grupie bez maseczek jest legalne.
Odpowiedź Departamentu Prawnego Ministerstwa Sportu na zapytanie w sprawie morsowania:

„W odpowiedzi na przekazane drogą elektroniczną pismo z 2 listopada 2020 r. zawierające zapytanie czy osoby uprawiające sport rekreacyjny w zbiorniku wodnym, na świeżym powietrzu (morsowanie) muszą mieć́ zakryte usta i nos, uprzejmie wskazuję, co następuje.

Obecnie obowiązujące rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 9 października 2020 r. w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń́, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii(Dz. U. poz. 1758, 1797, 1829, 1871, 1917 i 1931) w przepisach § 13 pkt 2 dopuszcza prowadzenie przez przedsiębiorców w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 6 marca 2018 r. – Prawo przedsiębiorców oraz przez inne podmioty działalności związanej ze sportem, rozrywkowej, i rekreacyjnej (ujętej w Polskiej Klasyfikacji Działalności w dziale 93.0) polegającej na organizacji współzawodnictwa sportowego, zajeć́ sportowych i wydarzenia sportowego pod warunkiem, zapewnienia, aby:

- w zajęciach lub wydarzeniach sportowych oraz współzawodnictwie sportowym uczestniczyło nie więcej niż̇ 250 uczestników jednocześnie, nie licząc osób zajmujących się̨ obsługą wydarzenia,

- wydarzenia odbywały się̨ bez udziału publiczności.

Mając na uwadze powyższe wskazuję, że w obowiązującym stanie prawnym dopuszczalne jest organizowanie morsowania z zachowaniem ww. nakazów wynikających z rozporządzenia RM.

W powyższych przypadkach podmiot uprawniony do udostepnienia obiektu, organizator wydarzenia sportowego lub zajęć́ sportowych (w przypadku zajęć́ poza obiektem sportowym oraz niezwiązanych z wydarzeniem sportowym):

a) weryfikuje liczbę̨ osób uczestniczących w zajęciach sportowych, wydarzeniu sportowym,

korzystających z obiektu sportowego lub sprzętu sportowego,

b) dezynfekuje szatnie i węzły sanitarne,

c) zapewnia osobom uczestniczącymi w zajęciach sportowych, wydarzeniu sportowym lub korzystającym z obiektu sportowego lub ze sprzętu sportowego środki do dezynfekcji rąk i sprzętu sportowego,

d) dezynfekuje urządzenia i sprzęt sportowy po każdym użyciu i każdej grupie korzystających,

e) zapewnia 15-minutowe odstępy miedzy wchodzącymi i wychodzącymi uczestnikami zajęć́ sportowych, wydarzeń́ sportowych lub korzystających z obiektu sportowego lub sprzętu sportowego lub w inny sposób ogranicza kontakt pomiędzy tymi osobami (§ 6 ust. 14 pkt 1 rozp. RM).

Ponadto osoby uczestniczące w zajęciach sportowych lub wydarzeniu sportowym oraz

korzystające z obiektu sportowego lub ze sprzętu sportowego są̨ obowiązane do dezynfekcji rąk, wchodząc i opuszczając obiekt, wydarzenie sportowe lub zajęcia sportowe (§ 6 ust. 14 pkt 2 rozporządzenia RM).

Zgodnie z § 27 ust. 3 pkt 14 rozporządzenia RM do sędziego, trenera oraz osoby uprawiającej sport w ramach współzawodnictwa sportowego, zajęć́ sportowych lub wydarzeń́ sportowych, o których mowa w § 6 ust. 13 rozporządzenia RM, nie stosuje się̨ obowiązku zakrywania nosa i ust."

fot. FB