Protest przeciw ustawie antyaborcyjnej eskalował z pojedynczych marszy do ogólnopolskiego ruszenia. Biorą w nim udział wszyscy, nie tylko kobiety, którym odebrano prawo wyboru.

Niestety – przedstawiciele rządu, zamiast usiąść do dialogu, jawnie wręcz nawołują do akcji odwetowych, jednocześnie ukrywając agresję pod płaszczem „obrony wartości katolickich”.

Najlepszym przykładem jest środowe wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego, który z racji stanowiska zamiast dbać o bezpieczeństwo, zachęca swoich zwolenników i fanatyków do wzniecania zamieszek. Doprowadziło to do przypadków pobić w Warszawie, Wrocławiu czy Białymstoku przez osoby związane z klubami „kibiców” czy organizacjami „narodowościowymi”.

Dziś w Warszawie odbędzie się kolejny – prawdopodobnie przekraczający wszystko, co do tej pory widziała Polska od czasu stanu wojennego – protest. Z całego kraju przyjeżdżają tysiące osób, niestety władza wdraża specjalne procedury w celu „opanowania tłumu”, traktując protestujących jako -zwykłych przestępców (słowa wicepremiera Kaczyńskiego).

Szef Straży Marszałkowskiej zdecydował, że pracownicy Sejmu i Senatu mają opuścić budynki do godziny 12:00, a na teren parlamentu wejdą "duże siły policyjne". Przekazuje to Marszałek Senatu - Bogdan Borusewicz, na swoim oficjalnym facebookowym profilu.


Dodatkowo od 30 października, czyli dziś zostają mocno wzmocnione obsady sędziów dyżurnych w Warszawie, którzy mają decydować o tymczasowych aresztach dla wyłapywanych protestujących. Główny Komendant przekazuje, że policjantów będzie dziś 10 razy mniej niż protestujących, dlatego też zdecydowano o powołaniu do 20 000 żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej, by pomogli w "walce z COVID-19".


Niestety tych informacji nie można traktować jako fałszywe wiadomości, tym bardziej, że prokuratury rejonowe również otrzymały wyraźne polecenia dot. między innymi zwiększenia składu orzekającego z uwagi na przewidywany wzrost zatrzymań w celu osadzenia w areszcie tymczasowym. Ponadto na ulice Warszawy mają wyjechać wozy bojowe do tłumienia zamieszek, być może te same, które miały być zamawiane latem tego roku.



Jeżeli więc zamierzacie uczestniczyć w dzisiejszym proteście i przyszłych – uważajcie na siebie. Jak mówi nam Ania, jedna z uczestniczek przemarszu ulicami Otwocka 28 października: -nie dajcie się sprowokować, starajcie się mimo wszystko trzymać w grupie. Zostawcie w domu puszki ze sprayem, niebezpieczne przedmioty czy szklane butelki, by w razie zatrzymania przez policję nie dać podstaw do represji. Obserwujcie otoczenie, wśród protestujących mogą być prowokatorzy a w okolicach – bojówki. Zachowajcie spokój i chrońcie się nawzajem.