Sejm przyjął ustawę powszechnie nazywaną „Mama 4 plus” dotyczącą emerytur dla matek, które urodziły i wychowały co najmniej czworo dzieci, a nie wypracowały sobie nawet minimalnej emerytury, choć osiągnęły już wiek emerytalny. Świadczenie będzie wypłacane od 1 marca tego roku. Ojcowie będą mogli skorzystać z tego świadczenia tylko w ściśle określonych sytuacjach.

Minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska przekonywała posłów przed głosowaniem, że ta regulacja jest „honorowym rozwiązaniem doceniającym rodzicielstwo”. -Mówicie o dyskryminacji ojców, a ja się upominam i ten projekt upomina się o sprawiedliwość dla matek, które wychowały wiele dzieci, które dzisiaj może mają 70 lat i w systemie, który obowiązywał wcześniej, nie mają czasem prawa do najniższego świadczenia - mówiła do posłów szefowa MRPiPS.

Posłowie, jak zwykle, odrzucili poprawki opozycji, mówiące m.in. o tym, że prawo do pobierania świadczenia uzupełniającego będą mieli też ojcowie, którzy nie wypracowali minimalnej emerytury, jeśli zrezygnowali z pracy zawodowej na rzecz opieki nad co najmniej czworgiem dzieci. Ustawa mówi, że to świadczenie będzie przysługiwało ojcu tylko wtedy, jeśli matka porzuciła rodzinę lub umarła.

Wiceszef MRPiPS Marcin Zieleniecki powiedział, że program „Mama 4 plus” to realizacja zapowiedzi premiera Mateusza Morawieckiego o potrzebie stworzenia systemu świadczeń przeznaczonych dla matek, które urodziły i wychowały co najmniej czworo dzieci i nie wypracowały sobie emerytury z systemu ubezpieczenia społecznego. Powiedział też, że brak świadczeń dla tej grupy matek to „sytuacja wysoce niezadowalająca, by nie powiedzieć, skandaliczna”.

Posłowie PiS podczas debaty podkreślali, że projektowane rozwiązania „świadczą o tym, jak ważna jest dla rozwoju kraju funkcja społeczna, jaką pełnią rodzice, w większości kobiety, wychowując dzieci”. Natomiast posłowie opozycji, krytykując proponowane rozwiązania, mówili, że ich zdaniem, te przepisy są naruszeniem konstytucyjnej zasady równości i dyskryminują ojców.

Twierdzili, że to niesprawiedliwe, żeby ojciec miał prawo do tego świadczenia tylko wtedy, gdy matka porzuci rodzinę albo umrze. Proponowali, żeby dodatkowe świadczenie przysługiwało również tym matkom, które pracowały zawodowo. Zdaniem Moniki Rosy (N) projektowana rozwiązania jest „sygnałem dla kobiet, żeby wycofały się z rynku pracy”.

Świadczenie w ramach programu „Mama 4 plus” będzie przysługiwało matkom, które ukończyły 60 lat, a ojcowie będą mogli ubiegać się o nie wtedy, gdy ukończą 65 lat, a wychowali co najmniej czwórkę dzieci bez matki, która umarła albo porzuciła dzieci.

Rodzicielskie świadczenie uzupełniające będzie przyznawane na wniosek zainteresowanej osoby (matki lub ojca) przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych albo Kasę Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego decyzją administracyjną, po wcześniejszym zbadaniu m.in. sytuacji danej osoby. Będzie to świadczenie w wysokości najniższej emerytury, czyli po marcowej waloryzacji będzie to 1100 zł brutto.