Filip Idzikowski – z Latającego Domu Kultury „Niebo bez granic” oraz Przemek Drozd - mistrz aerografu stworzyli największy model Biało-czerwonej „Iskry” - makietę instalacji upamiętniającej katastrofę tego samolotu oraz tragiczną śmierć dwóch wybitnych lotników w Święto Niepodległości 1998r. w Soplicowie. Po roku od powstania modelu pomnika przed Świętem Niepodległości ponownie apelują - upamiętnijmy godnie naszych bohaterów!

Święto Niepodległości na Placu Piłsudskiego w Warszawie w 1998 roku miało mieć wyjątkową oprawę. Obchody planowano uświetnić przelotem samolotów myśliwskich MiG-29 i Su-22. Defiladę powietrzną rozpocząć miały Biało-czerwone „Iskry”. Niestety doszło do tragedii. Iskra nr. 5 wysłana na lot rozpoznania pogodowego przed defiladą z bazy taktycznej w Mińsku Mazowieckim spadła na las w Soplicowie. W katastrofie zginęli major pilot Tomasz Pajórek i major pilot Mariusz Oliwa. Za bohaterską śmierć, na polanie powstałej po katastrofie, lotnicza brać uhonorowała pilotów obeliskiem z krzyżem zbitym z wyciętych przez skrzydła „Iskry” drzew.

Od kilku lat Filip Idzikowski zabiega o to, aby Ci dwaj polscy lotnicy i żołnierze oraz żywa pamięć o nich stała się częścią historii Otwocka, a nie tylko wciąż mało znanym epizodem. -Zespół Akrobacyjny Biało-czerwone Iskry to najpiękniejsza bo żywa legenda Lotnictwa Polskiego a jej największymi bohaterami są piloci Iskry, której szczątki do dziś leżą wokół pomnika w soplicowskim lesie - opowiada nam Filip. -Na temat projektu pomnika i powrotu samolotu do Otwocka wypowiadałem się już wiele razy. Sentyment wśród Otwocczan za mitycznym już „MiG”-iem który stał przy ul. Andriollego jest wiecznie żywy co potwierdziła ostatnia, bardzo udana instalacja-heppening grupy „Ładnie zmieniamy krajobraz. Przywróćmy samolot otwocczanom i niech będzie to Biało-czerwona Iskra".

-W projekt „Powrót samolotu do Otwocka” oraz kampanię informacyjną w Budżecie Obywatelskim, wielomiesięczne starania o pozyskanie samolotu w bazach lotniczych włożyłem wiele społecznej i niedostrzeżonej niestety pracy.  Będę jednak konsekwentnie walczył aby pomnik Biało-czerwonej Iskry powstał, ponieważ jest to projekt oddolny i edukacyjny. Obiecałem to pilotom i słowa dotrzymam. Uchwała Rady Miasta jest, mamy wstępną lokalizację nieopodal historycznego miejsca dawnego samolotu a nawet stodołę do remontu samolotu w pobliskim Taborze.

Mimo, że najlepsza dla mieszkańców Otwocka byłaby realizacja projektu przez podupadające Muzeum Ziemi Otwockiej gotowi jesteśmy kontynuować projekt ze składek społecznych wśród wielkich rzeszy miłośników lotnictwa z całej Polski a nawet Świata. Czekamy jednak na efekt starań Włodarzy Otwocka w Święto Niepodległości ponieważ ten projekt powinien łączyć, nas wszystkich, zwłaszcza teraz - pisze Filip Idzikowski w mediach społecznościowych. 


Rekonstrukcji i malowania modelu po raz kolejny podjął się społecznie Przemek Drozd z pracowni aerografu w Otwocku Wielkim. -Przemek ma już za sobą biało-czerwone malowanie modelu „BCI” dla Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie oraz unikalne malowanie historyczne hełmu do Sali Tradycji zaprzyjaźnionej 23 Bazy Lotnictwa Taktycznego w Mińsku Mazowieckim – dodaje Filip.


Przemek to również bardzo ciekawa postać na oficjalnej oraz (a nawet bardziej) nieoficjalnej mapie kultury naszego powiatu. Ten młody człowiek zaczynał jako fan hip-hopu, nielegalny graficiarz i rolkarz. Potem rozwinął swoją pasję i dzięki temu, jego graffiti oraz murale można było podziwiać (już legalne) np. przy ul. Lennona w  Otwocku. Fanom  i właścicielom motocykli jest znany jako mistrz aerografu, ozdabiający jednoślady z talentem i fantazją. Obecnie jego wybrane dzieła razem z pracami dwunastu innych młodych artystów Ziemi Otwockiej możemy podziwiać we wnętrzach pałacowej kawiarni Urzecze.art w Otwocku Wielkim. Na wernisażu wystawy w pałacowej oranżerii zobaczyć można było również instalację lotniczą autorstwa Filipa Idzikowskiego tzw. Strzałę.

Od listopada 2019 roku w pracowni Przemka powstaje jedyny tak dużych rozmiarów istniejący model biało-czerwonej „Iskry”. Choć mija już ponad rok, pracy pozostało jeszcze bardzo dużo. Większość Przemek wykonuje własnymi siłami ponieważ projekt edukacyjny "BCI" zakładał budowę modelu przez młodzież z Otwocka. Niestety nie ruszył w ramach BO. Filip Idzikowski zwraca się więc do modelarzy z naszego powiatu ale i całego kraju o pomoc w odtworzeniu detali samolotu: kokpitu i poszycia aby model stał się faworytem  konkursów modelarskich w całej Polsce sławiąc w ten piękny sposób naszych bohaterów.

-Mamy nadzieję, że w podupadającym bardzo Muzeum Ziemi Otwockiej, w Soplicowie, tak blisko miejsca, w którym zginęli nasi piloci powstanie kiedyś wystawa o lotniczych tradycjach Otwocka a może zaplecze do jej remontu zanim trafi na pomnik. Przypuszczam, że do wsparcia tego projektu lotników, społeczeństwa, modelarzy i wszystkich ludzi dobrej woli nie trzeba będzie namawiać. Zwłaszcza w czasie gdy wirus wchodzi nam do głów a instytucje kultury przestają pełnić swoje funkcje - mówi Filip Idzikowski i dodaje: -Zapraszam serdecznie w Święto Niepodległości do odwiedzin pomnika pilotów Biało-czerwonej Iskry w otwockim Soplicowie oraz refleksji nad Polską i nad tym co możemy dla niej społecznie i bezinteresownie zrobić. Być może będzie to zapalenie znicza i piękna opowieść z sentencji na pomniku o tych, których w locie dla Ojczyzny "zmroził lód".     

 

 fot. Archiwum Filipa Idzikowskiego/TVN