Stanisław Wirtek jest Wójtem Gminy Sobienie-Jeziory od 2003 roku. Przez cztery kadencje sukcesywnie zdobywał zaufanie mieszkańców. Stawiał na rozwój infrastruktury, a największy nacisk kładł na placówki oświaty. Jest wiele rzeczy, z których jest dumny, ale też kilka, z powodu których czuje niedosyt. 14 marca, wójt Sobień-Jezior, specjalnie dla halootwock podsumował swoją ostatnią kadencję i opowiedział o planach na najbliższą przyszłość.

Panie wójcie, co prawda mamy już marzec 2018, ale chciałabym zacząć od podsumowania zeszłego roku. Co udało się zrobić w gminie?

Najważniejszym wydarzeniem była reorganizacja placówek szkolnych. Przestały istnieć gimnazja, powstały szkoły podstawowe. Przystosowanie placówek do nowych warunków było wyzwaniem, niemniej wydaje mi się, że udało nam się to zrobić bezboleśnie. Z takich większych inwestycji warto wspomnieć o budowie nowoczesnej sali gimnastycznej przy szkole podstawowej w Sobieniach-Jeziorach, a także o budowie 80 przydomowych oczyszczalni. Wyremontowaliśmy również trzy drogi – w Sobieniach Biskupich, Gusinie i Piwoninie.

Dane sprzed kilku lat pokazują, że mieszkańcom gminy najbardziej brakowało miejsc rekreacji i integracji społecznej, m.in.: ścieżek rowerowych i domów kultury. Czy ta sytuacja się zmieniła?

Niedawno gmina zdobyła 5. miejsce w rankingu najlepiej wykorzystanych unijnych środków na zagospodarowanie centrum miejscowości. Odnowiliśmy centrum Sobieni Biskupich, Sobieni Szlacheckich, Wysoczyna, Dziecinowa. Na nowo wyposażyliśmy świetlice wiejskie i poprawiliśmy ich wygląd. Ubolewam tylko, że mimo dobrych warunków tak mało się w nich dzieje. Póki co, nie udało nam się zrobić ścieżek rowerowych. Na obecną chwilę priorytetem jest bowiem utwardzenie dróg i utworzenie dobrych dojazdów do wszystkich miejscowości. W kampanii wyborczej, ja i moi radni obiecaliśmy, że wybudujemy dwa boiska ze sztuczną nawierzchnią. Miało się to stać w zeszłym roku. Ponieważ jednak wnioski o dotacje unijne nie były wówczas rozpatrywane, zadanie zostało przesunięte na rok bieżący. W tej chwili przygotowywane są przetargi.

Pomówmy więc o tym, co przed nami. Na jakim etapie jest rozbudowa Gminnej Oczyszczalni Ścieków?

Oczyszczalnia działa już dziesięć lat, przyszedł więc czas, aby ją nieco zmodernizować. Jesteśmy właśnie na etapie konsultacji z projektantami i przygotowywania dokumentacji. Jeśli dobrze pójdzie, oczyszczalnia zostanie rozbudowana w następnym roku.

Gmina niewątpliwie ma potencjał turystyczny. Sobienie-Jeziory to piękne okolice. Czy samorząd ma jakieś pomysły na to, jak przyciągnąć ludzi spoza tego regionu?

I tu pojawia się problem. Miejsca turystyczne, a więc jeziora i tereny nadwiślańskie są gruntami klasy pierwszej i trzeciej, co oznacza, że ustawodawca nie dopuszcza tam żadnej zabudowy mieszkalnej, a tym bardziej letniskowej. Jezioro Piwonińskie jest praktycznie w całości terenem prywatnym. Gmina ma tu więc małe pole manewru.

Jak zachęcić mieszkańców, aby zostali w tym miejscu i ludzi spoza gminy, aby zamieszkali tu na stałe?

Mieszkańcy raczej nie mają ochoty stąd wyjeżdżać. Prowadzą tu swoje gospodarstwa rolne i sadownicze, mają pracę na cały rok. A jak zachęcić innych do przyjazdu? Przyznam, że mamy tereny przeznaczone pod budownictwo jednorodzinne. Niestety, wciąż nie ma dobrego dojazdu do Warszawy i to jest główna bariera. Mam nadzieję, że przebudowa drogi 801 poprawi tę sytuację. Ku naszemu zadowoleniu, planowana jest jeszcze jedna inwestycja – modernizacja kolei na odcinku Łuków – Skierniewice, przechodząca przed gminę Sobienie-Jeziory. Powstaną nowe tory i zostanie na tej trasie przywrócony ruch pasażerski. Udało mi się wynegocjować utrzymanie istniejącego przystanku na terenie Warszówki. Zobowiązałem się jednocześnie do wybudowania odpowiednich dojazdów i parkingu w jego obrębie. Po modernizacji, dojazd do Warszawy z Sobień szybką koleją trwałby 30-40 minut.

To świetna wiadomość. Kiedy mieszkańcy mogą spodziewać się takiego rozwiązania?

Z tego, co się orientuję, został już ogłoszony przetarg na wykonanie dokumentacji i realizacja inwestycji ma się rozpocząć po roku 2020, czyli naprawdę niedługo.

Doszły nas słuchy, że na terenie Sobień-Jezior odbędzie się wielka impreza lotnicza.

To prawda. Jak wiemy, nie będzie już imprez w Góraszce. Pałeczkę przejmują jednak Sobienie-Jeziory. W dniach 16-17 czerwca odbędzie się tu olbrzymie wydarzenie Sky Show 2018. Trzymam kciuki, żeby fundacji udało się w stu procentach zrealizować plan. Dobrze się składa, gdyż w tym roku obchodzimy stulecie odzyskania niepodległości, a także stulecie lotnictwa w Polsce. Impreza przyciągnie na pewno tłumy i przyczyni się do promocji regionu. Ludzie z całej Polski dowiedzą się, czym jest gmina Sobienie-Jeziory i poznają jej uroki. Nie pozostaje mi nic innego, jak serdecznie wszystkich zaprosić na to wydarzenie!

Mieszkańcy Sobień zdają się być zadowoleni z pana rządów i życia w tej gminie. Proszę zdradzić, czy będzie pan startował w kolejnych wyborach?

Muszę powiedzieć, że stoję przed trudnym dylematem. Jak widać na załączonym obrazku, zdążyłem trochę posiwieć. Mam 62 lata i nie wiem, czy się już nie wypaliłem. Chciałbym kandydować, ale na dzień dzisiejszy nie wiem, czy dam radę sprostać pięcioletniej kadencji. Mieszkam tu, tu mieszkają moje dzieci i moi przyjaciele. Nie chciałbym ich zawieść. Chciałbym, żeby wszyscy byli zadowoleni z mojej ostatniej kadencji. A zatem póki co, nie potrafię powiedzieć, czy wezmę udział w kolejnych wyborach.

Rozmawiała Martyna Kędziorek/fot. Marzena Lech