Z czego zadowolony i dumny jest włodarz gminy Kołbiel, jak rozwija się lokalna gospodarka i co takiego ma region na wschód od Otwocka, czego nie ma żaden inny – odpowiedzi na te i inne pytania udzielił nam sam wójt – Adam Budyta.

Panie wójcie, zacznijmy od podsumowania zeszłego roku. Co udało się zrobić w gminie?

Rok 2017 mogę podsumować pozytywnie. Zakończyliśmy kilka ważnych, a także trudnych dla nas inwestycji, m.in.: budowę kanalizacji w miejscowościach Borków, Rudzienko, a także pierwszy etap budowy kompleksu sportowego w Kołbieli, w tym pełnowymiarowego boiska, które otrzymało certyfikat UEFA – na oficjalne otwarcie obiektu zapraszamy już w maju. Cieszę się także z powodu tego, że wszyscy stali mieszańcy naszej gminy mają już tzw. wodę miejską. Poza tym, w 2017 obniżyliśmy zadłużenie naszej gminy do 4%. Rozpoczęliśmy również budowę obwodnicy w Kołbieli na trasie Warszawa – Lublin, dzięki czemu już niedługo będziemy mogli zapomnieć o korkach i dojechać do stolicy w około 20 minut.

A co w zeszłym roku nie zakończyło się sukcesem?

To, nad czym najbardziej ubolewam to fakt, że nie udało mi się przekonać mieszkańców do założenia Wiejskiej Spółki Wodnej. W gminie Kołbiel nie ma Gminnej Spółki Wodnej, która zajmowałaby się chociażby problemami melioracyjnymi. W 2017 roku zauważyliśmy, że problem niemożności odprowadzania wód z podwórek, pól i dróg narasta. Dzięki WSD możliwe byłoby pozyskanie środków z gminy bądź starostwa i zapobieganie podtopieniom. Niestety póki co, nie jest to możliwe.

Jak w gminie Kołbiel postępują inwestycje drogowe?

W 2017 roku wydaliśmy na drogi ponad milion złotych, z kolei w tym roku mamy przeznaczone na ten cel 2 miliony. Chcemy, aby w gminie było coraz więcej ulic utwardzonych, niemniej niektóre inwestycje stawiają przed nami sporo wyzwań. Staramy się budować drogi tam, gdzie jest to najbardziej potrzebne i oczywiście możliwe – zanim przystąpimy do modernizacji ulic, zaopatrujemy je w kanalizację i energetykę. W tym roku planujemy m.in.: budowę ulic Słonecznej i Stefczyka, kilku dróg w Sufczynie oraz Rudnie.

Jakie inne inwestycje planuje gmina w bieżącym roku?

Naszym celem pozostaje oczywiście rozbudowa kanalizacji. Niezmiennie będziemy się również skupiać na ulepszaniu infrastruktury drogowej. Dofinansujemy remont drogi powiatowej Rudno, Borków, Sępochów, budowę chodników w Sufczynie, Kątach, Teresinie, Gadce. Zmodernizujemy drogę z Kołbieli do Woli Sufczyńskiej, wzdłuż której powstanie prawdopodobnie także trasa pieszo-rowerowa. Przebudujemy drogę Kołbiel – Borków oraz drogę gminną w Lubicach 2. Poza tym, w Kołbieli powstanie 160 nowych działek budowlanych, co mam nadzieje przyciągnie mieszkańców na stałe. Naszym kolejnym celem jest tworzenie nowych miejsc pracy, co przyniesie korzyści gminie i mieszkańcom.

Gmina od dłuższego czasu skupia się na rozwoju gospodarki i wsparciu lokalnego rynku. Jak wynika z pana obserwacji, czy mieszkańcy coraz chętniej zakładają własne działalności?

Trudno mi powiedzieć, jednak faktem jest, że z roku na rok zwiększa się ilość podmiotów gospodarczych w naszym rejestrze. Na ten moment mamy 374 podmioty gospodarcze, z czego 127 powstało w ciągu ostatnich trzech lat. W porównaniu z miastami takimi, jak Karczew czy Otwock, nie jest to może zatrważająca suma, niemniej cieszę się, że mieszkańcy naszej gminy coraz rzadziej wyjeżdżają za pracą, i że mają zapewnioną tę pracę na miejscu. Problem z zatrudnieniem w naszej gminie jest naprawdę minimalny.

Co oprócz pracy zatrzymuje tu ludzi?

Do pozostania tu na stałe na pewno zachęcają niskie koszty życia. Od sześciu lat nie podwyższamy podatków, głównie za sprawą napływających tu dużych podmiotów gospodarczych. Mamy również tanie media, dla przykładu – woda kosztuje 1,56 zł za m3 brutto. Zachęcające są także warunki mieszkalne, rozwój infrastruktury oświatowej i sportowej. Staramy się, aby gmina Kołbiel była komfortowym i atrakcyjnym miejscem do życia.

Co gmina Kołbiel ma takiego, czego nie ma żadna inna gmina?

Gdybym miał zażartować, odpowiedziałbym, że żadna inna gmina nie ma takiego ronda, jak Kołbiel (śmiech). A tak całkowicie poważnie, największą zaletą tego regionu są ludzie, którzy lubią i kochają ten teren. Dużą wartość wnoszą Ochotnicze Straże Pożarne – 10 wspaniałych jednostek, na które zawsze można liczyć. Warto na pewno powiedzieć o firmie Witoplast w Rudnie. W Polsce nie ma podobnego zakładu, Witoplast reprezentuje klasę światową. Wykorzystuje najnowsze technologie, często jako pierwsza firma na świecie. Kołbiel ma także bogatą tradycję. To tutaj rozpoczęła się historia polskiej wycinanki. Nigdzie indziej nie ma kołbielskich strojów, czy kilimów.

Całkiem niedawno został wydany album „Kołbielszczyzna w kadrze” pod redakcją Andrzeja Kamińskiego, dzięki któremu możemy sobie przypomnieć o tutejszej tradycji i obyczajowości.

Jest to kolejny album ukazujący życie dawnych mieszkańców tego regionu. W 2013 roku został wydany pierwszy, zatytułowany: „Kołbielszczyzna – wczoraj i dziś”. Udało się go stworzyć dzięki panu profesorowi Marianowi Pokropkowi, który w latach 60. wraz ze studentami przyjeżdżał tutaj na obozy etnograficzne i który posiadał duże archiwum fotografii kołbielszczyzny. To zapoczątkowało chęć mówienia o naszym regionie poprzez książki i filmy. Niedawno wydany album „Kołbielszczyzna w kadrze” zawiera zdjęcia z archiwów mieszkańców ukazujących codzienne życie na przestrzeni lat 1910-1970. Na podstawie fotografii, czytelnicy mogą porównać ówczesne czasy do współczesnych i poznać obyczaje, których już nie ma.

Czy będą kolejne wydania?

Okazuje się, że ludzie wciąż jeszcze odnajdują stare zdjęcia, więc mam nadzieje, że powstaną kolejne albumy. Moim marzeniem jest także wydanie na 100-lecie odzyskania niepodległości książki opowiadającej o historii jednostek Ochotniczej Straży Pożarnej. W ubiegłym roku minęło 100 lat od założenia OSP w Kołbieli, w tym roku z kolei minie setna rocznica istnienia straży w Rudzienku. To dobra okazja do tego, aby spisać historię jednostek i się nią podzielić.

Proszę powiedzieć, czy będzie pan kandydował w najbliższych wyborach?

Tak, zamierzam kandydować. Mam nadzieję, że udało mi się już sporo zrobić dla gminy, ale pozostaje we mnie niedosyt. Chciałbym pewne rzeczy dokończyć i zrealizować kilka nowych.

Co takiego chciałby pan jeszcze zrobić?

Jest coś, na czym bardzo mi zależy i powiem to chyba po raz pierwszy na łamach gazety. W 2022 roku minie 490 lat od nadania Kołbieli praw miejskich. Chciałbym, aby miejscowość Kołbiel ponownie była miastem. Wiem, że mieszkańcy po cichu tego pragną. Bylibyśmy w powiecie najstarszym miastem, o czym pewnie niewiele osób wie. Mam nadzieję, że te plany uda się zrealizować.

Czego życzymy panu i mieszkańcom! Dziękujemy za rozmowę.

Dziękuję i serdecznie zapraszam wszystkich do gminy Kołbiel.

Rozmawiała: Martyna Kędziorek
foto/video: Marzena Lech