Otwockie Towarzystwo Bluesa i Ballady, zrzeszające miłośników tej muzyki i przyjaciół, znowu zapewniło nam wszystkim ucztę muzyczną i to w najlepszym wydaniu.

Międzynarodowa obsada, nie zawsze typowo kojarzone z bluesem rytmy, rewelacyjnie grające zespoły i charyzmatyczni wokaliści – śmiało możemy ten wieczór nazwać świętem dojrzałej, pochodzącej z południa Stanów muzyki.
Na scenie gościły same gwiazdy z Polski, USA, Niemiec i RPA. Właśnie Bonita, ciemnoskóra wokalistka ze swoim charakterystycznym głosem, energetyczna i uśmiechnięta, była „wisienką na torcie” koncertu. Razem z The Blues Shacks dali świetny występ, muzycznie wędrując od typowego bluesa poprzez r’n’b, zahaczając o rock’n’roll, klimaty zbliżone do tych znanych ze ścieżki dźwiękowej filmu Blues Brothers i piosenek Arethy Franklin. Dość niecodzienną muzykę reprezentował Frazier Band ze swoim liderem, Chuckiem Frazierem. Jak sam artysta mówił, grał „lone star blues”, muzykę z Teksasu, oprócz popisów wokalnych dając też popisy na gitarze.
Oczywiście „nasz” warszawski Blues Time oraz pochodzący z USA i Wielkiej Brytanii Malone Sibun Band też dali potężną dawkę emocji, i o to właśnie chodziło. Nie możemy doczekać się przyszłego roku i kolejnego festiwalu.

Już w zeszłym roku chodziły pogłoski, że to ostatni raz w tym miejscu, więc pewnie w ogóle ostatni raz. Podobnie i przy tym koncercie. Jeśli władze targowiska nie zgodziłyby się na kontynuowanie współpracy, faktycznie w Otwocku nie byłoby drugiego takiego miejsca – z zadaszeniami, miejscami siedzącymi, więc cała idea by poległa. Jednak w trakcie trwania koncertu (i to jakiego!!!) obecni na scenie wicestarosta Krzysztof Kłósek i przede wszystkim wiceprezydent Paweł Walo zapewnili, że Festiwal Blues Bazar ma i będzie zawsze miał poparcie miasta i powiatu otwockiego. Trzymamy za słowo!

AC