Szykujcie się na gorący sierpień! Równo za miesiąc, 12 sierpnia, podczas nowojorskiego eventu Made by Google, oficjalnie zadebiutuje seria smartfonów Pixel 11. Choć do premiery zostało jeszcze trochę czasu, fala przecieków odkrywa przed nami niemal wszystkie karty. I jedno jest pewne: zapowiada się rewolucja, na którą fani czystego Androida czekali od lat.| Źródło: pancernik.eu
Pixel 11 oficjalnie rezygnuje z Samsunga? Znamy specyfikację i europejskie ceny!
Szykujcie się na gorący sierpień! Równo za miesiąc, 12 sierpnia, podczas nowojorskiego eventu Made by Google, oficjalnie zadebiutuje seria smartfonów Pixel 11. Choć do premiery zostało jeszcze trochę czasu, fala przecieków odkrywa przed nami niemal wszystkie karty. I jedno jest pewne: zapowiada się rewolucja, na którą fani czystego Androida czekali od lat.
Procesorowe przetasowanie: Tensor wreszcie rozwinie skrzydła? Najgorętsza i chyba najbardziej wyczekiwana wiadomość dotyczy tego, co ukryto pod maską. Po latach współpracy z Samsungiem, Google w końcu mówi "dość" i przenosi produkcję swoich procesorów Tensor G6 do fabryk TSMC! Przejście na nowszy proces technologiczny ma przynieść gigantyczny skok wydajności energetycznej i ostatecznie rozwiązać problemy z nadmiernym nagrzewaniem się Pixeli. Co więcej, mówi się o zmianie kapryśnych modemów Samsunga na dużo stabilniejsze jednostki od MediaTeka. To może być absolutny "game changer" dla komfortu codziennego użytkowania.
Więcej pamięci, ale i wyższa cena Portfolio modelowe ma składać się z czterech urządzeń: podstawowego Pixela 11, mniejszego 11 Pro, większego 11 Pro XL oraz składanego 11 Pro Fold. Niestety, mamy tu klasyczny układ słodko-gorzki. Próg wejścia zauważalnie wzrośnie, a ceny mogą podskoczyć o około 100 euro (podstawowy model wyceniany jest w przeciekach na 999 euro). Gdzie więc ten słodki akcent? Google podobno ostatecznie rezygnuje z wariantu 128 GB, więc bazowe urządzenia będą startować od 256 GB pamięci na dane.
Designerskie zmiany: Żegnaj termometrze, witaj Pixel Glow Pod względem gabarytów smartfony pozostaną kompaktowe, ale zyskają nowy, szlachetniejszy sznyt dzięki zauważalnie cieńszym ramkom wokół obłędnie jasnych (do 3000 nitów!) ekranów OLED od Samsung Display. Ciekawostką jest natomiast pożegnanie z kontrowersyjnym czujnikiem temperatury. W zamian na wyspie aparatów zagościć ma dioda RGB o uroczej nazwie "Pixel Glow". Podobnie jak w smartfonach Nothing, będzie ona sygnalizować powiadomienia świetlnie, ułatwiając życie, gdy telefon leży ekranem do dołu. Szkoda tylko, że plotki o bezpiecznym rozpoznawaniu twarzy z kamerą na podczerwień pod ekranem przesunięto dopiero na... 12. generację Pixela.
Fotograficzny lifting Jak na Pixele przystało, możemy spodziewać się magii w aparatach. Seria Pro zyska nowe, większe i jaśniejsze sensory, ale to podstawowy Pixel 11 może być największym zaskoczeniem, jeśli plotki o zaimplementowaniu w nim teleobiektywu z 5-krotnym zoomem optycznym okażą się prawdą!
Wszystko wskazuje na to, że tegoroczne wydarzenie Made by Google (na którym zobaczymy też nowego Pixel Watcha 5) będzie jednym z najciekawszych w świecie Androida. Skok jakościowy w procesorach i modemach może ostatecznie wyeliminować największe bolączki Pixeli. Pozostaje tylko trzymać kciuki, by przecieki okazały się prawdziwe!
A jeśli planujecie przesiadkę na nowego Pixela (lub jakikolwiek inny smartfon), pamiętajcie o odpowiedniej ochronie ekranu i plecków od pierwszego dnia. Najlepsze akcesoria jak zawsze znajdziecie u nas na pancernik.eu!

Nie przepłacaj. Oto 5 smartfonów, które naprawdę warto kupić w 2026 ro...
Tak personalizuję Samsunga S26 Ultra. Efekt robi różnicę ⭐...
Dlaczego premiery telefonów są dziś takie nudne?...
Jak nie przepłacić za MacBooka Air w 2026 roku...
Pixel 10 Pro XL: Rok temu chyba źle zaczęliśmy......
Samsung pokazał Folda 8! Apple ma problem?...
iPhone 17 w 2026 roku: kup sobie święty spokój...
Sprawdź te ustawienia w HyperOS 3.0 dla Xiaomi i Poco!...
Napisz komentarz
Komentujesz jako: Gość Facebook Zaloguj