Tym razem, zajmujemy się tematem bezpodstawnego wzbogacenia.

Jakiś czas temu poruszaliśmy temat nowych zasad przedawniania się roszczeń, które obowiązują od lipca ubiegłego roku. Wskazywaliśmy wtedy, że stosownie do nowej regulacji, co do zasady, nie można skutecznie dochodzić przed sądem wobec konsumentów roszczeń przedawnionych.

Trzeba mieć jednak na uwadze, że wierzyciel nie zawsze od razu kieruje sprawę na drogę powództwa cywilnego. Co w sytuacji w której otrzymamy przedsądowe ostateczne wezwanie do zapłaty?

Po pierwsze, musimy sprawdzić czy aby roszczenie które zgłasza wierzyciel nie jest przedawnione, bowiem jeżeli spełnimy świadczenie objęte wezwaniem możemy nie mieć już możliwości odzyskania pieniędzy.

Takim zagadnieniem zajmował się ostatnio Sąd Najwyższy w wyniku rozpoznawania pytania prawnego sformułowanego przez Sąd Okręgowy w Szczecinie, który chciał dowiedzieć się, czy wyegzekwowanie przedawnionej wierzytelności pozbawia dłużnika prawa do odzyskania pieniędzy na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu. Stosownie do treści art. 405 ustawy z dnia 3 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (t.j. Dz. U. z 2018 r. poz. 1025 z późn. zm.), kto bez podstawy prawnej uzyskał korzyść majątkową kosztem innej osoby, obowiązany jest do wydania korzyści w naturze, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości.

Sąd Najwyższy orzeczeniem z dnia 18 stycznia br. (III CZP 63/18) co prawda odmówił podjęcia uchwały w tym zakresie ale jednocześnie wskazał, że przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu nie znajdują zastosowania do przypadków, gdy z dłużnika najpierw ściągnięto wierzytelność, a dopiero później podniósł on zarzut przedawnienia.

Mec. Łukasz Piętka

Kancelaria Prawna RPLC