1 lipca br. Naczelny Sąd Administracyjny wydał bardzo ważną uchwałę tzw. "siódemkową" (wydaną w składzie siedmiu sędziów) w której wypowiedział ws. dopuszczalności automatycznego odbierania przez starostę prawa jazdy kierowcy, który przekroczył prędkość o 50 km/h na obszarze zabudowanym (Sygnatura akt I OPS 3/18).

Przepis art. 102 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 5 stycznia 2011 r. o kierujących pojazdami (t.j. Dz. U. z 2019 r. poz. 341 z późn. zm.) nadający takie uprawnienia staroście został dodany w wyniku nowelizacji dokonanej ustawą z dnia 20 marca 2015 r. o zmianie ustawy - Kodeks karny. W orzecznictwie po wprowadzeniu tego przepisu pojawiły się istotne rozbieżności. Część sądów administracyjnych po rozpoznaniu skarg kierowców uznawała, że "starosta opiera decyzję wyłącznie na informacji od policji, która ma charakter dokumentu urzędowego". Według tego stanowiska, starosta nie jest uprawniony do weryfikowania przypisanego kierowcy wykroczenia pod względem merytorycznym. Nie może np. powoływać ani z urzędu, ani na wniosek dowodów weryfikujących informacje policji. Do odebrania prawa jazdy nie jest zaś konieczne prawomocne skazanie sprawcy. Z kolei według innych orzeczeń gdy "kierowca zaprzecza przekroczeniu prędkości i odmawia przyjęcia mandatu, decyzja starosty nie może opierać się wyłącznie na notatce policji". Decydujące ma być wtedy rozstrzygnięcie w sprawie o wykroczenie w związku z odmową przyjęcia mandatu i do takiego rozstrzygnięcia starosta powinien zawiesić swoje postępowanie. 

NSA orzekł ostatecznie, że wystarczy już sama informacja o przekroczeniu prędkości i powołał się przy tym na cel, jakiemu miała służyć ta nowelizacja - przyczynienie się do większej dyscypliny przestrzegania przepisów przez kierowców, choćby wzbudzenie obawy przed utartą dokumentu. Zatrzymanie prawa jazdy w oparciu o art. 102 ust. 2 pkt 4 ustawy realizuje cel prewencyjny, zabezpieczający. Służy bezpieczeństwu obywateli, ochronie ich życia i zdrowia - dodał NSA. Decyzja starosty podlega oczywiście sądowej kontroli, ale zawieszenie postępowania administracyjnego do zakończenia procesu karnego byłoby niesłuszne – wskazał NSA.

Postępowanie wyjaśniające starosty winno jednak uwzględnić to czy w danym przypadku nie zachodzą przesłanki stanu wyższej konieczności, na co wskazał Trybunał Konstytucyjny w orzeczeniu z dnia z 11 października 2016 r. o sygnaturze K 24/15.

Mec. Łukasz Piętka

Kancelaria Prawna RPLC

fot. domena publiczna