Z raportu NIK z 2015 r. wynika, że 88 proc. przychodów, czyli blisko 60 mln zł. w skontrolowanych Wojewódzkich Ośrodków Ruchu Drogowego pochodziło z opłat egzaminacyjnych, a niemal 70 proc. tych przychodów to opłaty za egzaminy poprawkowe.

Poseł PiS Jan Mosiński uważa, że jest to sytuacja „patologiczna” i chce ją zmienić. Kilka dni temu Sejm debatował nad zmianami w tych instytucjach, a teraz nad nowymi przepisami pracuje komisja. Kaliski parlamentarzysta spodziewa się, że zmiany w przepisach wejdą w życie już w przyszłym roku, a sama ustawa zacznie działać po okresie vacatio legis w 2020 roku.


To wszystko jest następstwem interpelacji  do ministra infrastruktury i budownictwa posła Mosińskiego, który opierając się na raporcie NIK oraz FOR zaproponował zmiany w egzaminach na prawo jazdy oraz funkcjonowania WORD-ów.

Dwa lata temu ministerstwo infrastruktury i budownictwa powołało specjalny zespół doradczy, który zajmuje się sprawami szkolenia osób, które ubiegają się o prawo jazdy oraz przeprowadzania egzaminów.

W odpowiedzi na interpelację posła Mosińskiego resort napisał, że „jedną z przyczyn powołania tego zespołu były informacje przekazywane przez inspektorów Najwyższej Izby Kontroli oraz organizacje społeczne, które działają na polu bezpieczeństwa ruchu drogowego. Wynika z nich, że obecna organizacja systemu egzaminów państwowych na prawo jazdy nie jest w wystarczająco transparentna, a samofinansowanie się Wojewódzkich Ośrodków Ruchu Drogowego może powodować, że osoby przystępujące do egzaminu nie do końca wierzą w obiektywizm egzaminatorów pracujących w tych ośrodkach”.

Poseł Mosiński wskazał, że w Polsce najmniej w całej Europie zdaje egzamin na prawo jazdy w pierwszym „podejściu”. U nas jest to 35%-38%, zdających, a np. w sąsiednich Niemczech egzamin zdaje  70% uczestników kursów. Najczęściej przyczyną oblania egzaminu praktycznego są błędy na placu manewrowym np. najechanie na linię albo przewrócenie pachołka. Raport Forum Obywatelskiego Rozwoju z 2013 r. dowodzi, że Polacy za granicą co najmniej o kilkadziesiąt procent  lepiej zdają te egzaminy niż u siebie.

Zdaniem posła Mosińskiego przychody z egzaminów na prawo jazdy powinny być przychodem państwa, a WORD-y należało by finansować na podstawie przedstawionych przez nie budżetów przez ministerstwo transportu lub wojewodę.

Podczas sejmowej debaty nad zmianami w WORD-ach podsekretarz stanu w ministerstwie infrastruktury, Marek Chodkiewicz  powiedział, że resort wraz z zespołem doradczym do spraw szkolenia osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami przygotował projekt ustawy o zmianie ustawy o kierujących pojazdami.

-Zakłada on wiele zmian w systemie uzyskiwania uprawnień do kierowania pojazdami. Dotyczą one również funkcjonowania ośrodków szkolenia kierowców, a ich celem jest likwidacja występujących na rynku niewłaściwych zjawisk, które wpływają na obniżenie poziomu szkolenia przyszłych kierowców – mówi  Marek Chodkiewicz. -Chcemy też, i właściwie jest to najważniejsza zmiana, przenieść odpowiedzialność za organizację i przeprowadzanie egzaminów państwowych na prawo jazdy z marszałka województwa na wojewodę. Będzie się to wiązało z przeniesieniem finansowania organizacji i przeprowadzania egzaminów państwowych na prawo jazdy z wojewódzkich ośrodków ruchu drogowego podległych marszałkowi województwa do budżetu państwa. Czyli te zadania będzie realizował wojewoda – dodaje.